W Kirgistanie wzrasta liczba ofiar niedawnych zamieszek na tle etnicznym. Na południu kraju znaleziono ciała kolejnych 7 osób. Dotychczas potwierdzono śmierć 264 osób. 2200 zostało rannych.
Gazprom skierował na Białoruś dokumenty, których podpisanie pozwoli zwiększyć opłaty tranzytowe za gaz. Kwestia wysokości opłat za tranzyt gazu stała sie powodem kolejnych napięć między białoruskimi władzami i Gazpromem.
Szef Rady Federacji, izby wyższej rosyjskiego parlamentu, uważa, że Gazprom zajął zbyt twardą pozycję wobec Białorusi.
Siergiej Mironow powiedział, że jest przesadą, gdy podmiot gospodarczy okazuje zbyt duży wpływ na kwestie polityczne.
Moskiewski dziennik "Kommiersant" pisze, że "wojna gazowa między Rosja a Białorusią przeszła w ostrą fazę". Gazeta zwraca uwagę, że z powodu długu Gazprom wprowadził ograniczenia na dostawy gazu dla Białorusi, a Mińsk zagroził niesankcjonowanym odbieraniem gazu i zatrzymaniem jego tranzytu.
Białoruska opozycja jest zaniepokojona sytuacją wokół gazowego konfliktu z Rosją. Przywódcy największych ugrupowań opozycyjnych twierdzą, że prezydent Aleksander Łukaszenka sprowokował poważny kryzys gospodarczy.
Gazprom ograniczył dostawy gazu ziemnego na Białoruś o 60 procent. Poinformował o tym szef Gazpromu Aleksiej Miller na posiedzeniu sztabu operacyjnego w Moskwie.
Białoruscy i rosyjscy politolodzy uważają, że obecny konflikt gazowy między Mińskiem a Moskwą ma podłoże polityczne. Politolog Michaił Berger twierdzi, że "gaz zawsze był traktowany jako narzędzie politycznego nacisku", które Rosja wykorzystuje do załatwiania swoich spraw w stosunkach z sąsiadami.
