Eksperci ds. bezpieczeństwa międzynarodowego określili Irak jako kraj bezpieczniejszy od Meksyku, Kolumbii czy Rosji. Takie opinie można znaleźć m.in. na portalu The Brookings Institution. Czy jednak środowe wydarzenia nie pokazują czegoś innego?
Choć wielu rosyjskich ekspertów i ludzi władzy życzyłoby sobie geopolitycznej reorientacji Turcji na Moskwę, jest to bardzo mało prawdopodobne. Pierwszą kością niezgody jest kwestia energetyczna.
Tocząca się w kongijskim Kiwu wojna, podobnie jak dwie poprzednie, nie wyrosła na „podziałach etnicznych”. Chodzi w niej o rabunkowe wydobycie cennych surowców na wschodzie Konga przez sektor prywatny. Główna arena tych spekulacji to giełda w kanadyjskim Toronto.
Międzynarodowy Instytut Republikański podał do wiadomości wyniki sondażu wyborczego, z których wynika, że wybory 20 sierpnia mogą nie wyłonić prezydenta Afganistanu, bowiem żaden z kandydatów nie uzyska ponad 50% głosów. Trzeba będzie zorganizować drugą turę.
Osiem lat ignorowania Ameryki Łacińskiej za administracji Georga Busha juniora okazało się wystarczająco długim okresem, aby w zachodniej hemisferze pojawił się nowy gracz. Na "amerykańskim podwórzu" pojawił się chiński smok.
Geografia jest nieubłagana. Chcąc nie chcąc jesteśmy skazani na sąsiedztwo wielkiego niedźwiedzia. Nie obwieszczajmy więc śmierci rosyjskiego imperium, bo chwila nieuwagi a znów znajdziemy się w zasięgu jego pazurów...
Wizyta grupy senatorów amerykańskich w Kurdystanie, z niedoszłym prezydentem USA na czele, wpisuje się w politykę zacieśniania i tak już nad wyraz dobrych ostatnio, stosunków amerykańsko-kurdyjskich.
Rosjanie chcą myśleć o sobie jako imperium. „Chcieć” nie znaczy jednak „móc”. Problemy gospodarcze, społeczne, wojskowe i polityczne powodują, że Rosja jest w 2009 roku potęznym mocarstwem, ale regionalnym.

