System polityczny zawarowany w konstytucji Bośni i Hercegowiny funkcjonuje źle. Czy można jednak znaleźć kompromisowe rozwiązanie pomiędzy trzema wizjami trzech narodów zamieszkujących tę górzystą republikę?
Prezydent opłaci za Ciebie część rachunków, wykupi od rolników plony winogron i cytrusów, bezrobotnym wypłaci zasiłek i przeznaczy miliard dolarów na realizację projektów społecznych.
Międzynarodowy Trybunał Karny ds. byłej Jugosławii bywa często krytykowany. Ostatnie doniesienia o zakulisowych układach zawartych między prokurator Del Ponte a serbskim rządem dolały tylko oliwy do ognia.
ETA zapowiedziała, że rozpoczyna walkę z „państwem terrorystycznym”, za jakie uważa Hiszpanię. Kolejne zamachy ściągają jednak czarne chmury nad głowy jej politycznych sojuszników.
Analizowana osobno i z wąskiej perspektywy kwestia kosowska wydaje się być mniej złożona, a tym samym łatwiejsza do rozwikłania. Idea podziału Kosowa jawi się jako atrakcyjna, a nawet kusząca. W jej myśl część tego terytorium miałaby wejść w skład Serbii, a część – stać się niepodległym państwem.
Nazajutrz po ceremonii podpisania Traktatu w Lizbonie, przywódcy państw UE udali się do Brukseli na szczyt Rady Europejskiej. Rozmowy skoncentrowane na temacie Kosowa, globalizacji i przyszłości UE nie przyniosły wielu przełomowych decyzji, choć zakończyły się kilkoma istotnymi rozstrzygnięciami.
Czyniąc z kwestii podpisania nowego traktatu absolutny priorytet obecnej prezydencji, premier Jose Socrates, wiedział, co robi. Teraz, kiedy słowo stało się długooczekiwanym traktatem, Europa ogłosiła sukces Unii i Portugalii. Z naciskiem na tą ostatnią.
Kampania wyborcza już się skończyła, mamy nowego premiera i nowy rząd. Rozbudzone zostały jednocześnie społeczne nadzieje na „irlandzki cud gospodarczy”. Czym jest ów cud, w jaki sposób go osiągnięto i czy w ogóle ma on przełożenie na taki kraj jak Polska?
Entliczek pentliczek, atomowy guziczek, na kogo wypadnie… na Dmitrija Miedwiediewa.
