Minister Waszczykowski na Białorusi: rozmowy bez warunków wstępnych

Zakończyła się dwudniowa wizyta szefa polskiej dyplomacji Witolda Waszczykowskiego na Białorusi. To przełomowe wydarzenie w relacjach polsko-białoruskich i szansa na „nowe otwarcie” w dialogu z naszym wschodnim sąsiadem.

Wizyta ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego na Białorusi oraz spotkanie z szefem białoruskiej dyplomacji Uładzimirem Makiejem i prezydentem Aleksandrem Łukaszenką były wyczekiwane naszych wschodnich sąsiadów. -Żyjemy obok, historię mamy niemal taką samą, problemy też, a droga ministra z Warszawy do Mińska była tak długa – skonstatował białoruski prezydent. Ostatni raz do podobnego spotkania doszło bowiem przeszło 6 lat temu, kiedy to Białoruś wizytował ówczesny minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski.

Wznowienie dialogu na linii Warszawa-Mińsk wpisuje się w szerszą próbę „nowego otwarcia” Białorusi na Zachód. Nadzieję na odprężenie w relacjach z zachodnimi partnerami prezydent Łukaszenko wyrażał już w listopadzie ubiegłego roku podczas ceremonii zaprzysiężenia na piątą kadencję. Prezydent Białorusi, pośrednicząc w negocjacjach z Rosją w sprawie wojny na Ukrainie, ustawił się na pozycji gwaranta porozumienia Europy Zachodniej z Moskwą i Kijowem.

Teraz jego polityka, w której Białoruś ma grać rolę gwaranta bezpieczeństwa w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, zbiera swój plon. Powrót Łukaszenki do łask zainicjował niemiecki minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier, który spotkał się w Berlinie w listopadzie ubiegłego roku z szefem białoruskiej dyplomacji Uładzimirem Makiejem. Teraz na Białoruś ustawia się kolejka chętnych do skorzystania z odprężenia stosunków i zamrożenia unijnych sankcji wobec naszego wschodniego sąsiada.

Podobna historia i wspólne problemy

22 marca Białoruś odwiedził minister spraw zagranicznych RP Witold Waszczykowski, rozpoczynając swoją wizytę od Kuropat – miejsca masowych grobów ofiar represji politycznych lat 30. i 40. ubiegłego wieku, wśród których znajdowali się zarówno Polacy, jak i Białorusini. Dialog historyczny pomiędzy Polską a Białorusią nie stał dotychczas na najwyższym poziomie. Ostatnie badania archeologiczne prowadzone były w Kuropatach jeszcze w latach 90. i choć białoruskie władze wielokrotnie podkreślały o znaczeniu tego miejsca pamięci to zbrodnie popełnione na Polakach i Białorusinach przez jednostki NKWD pozostają wciąż niezbadane i przemilczane w białoruskiej edukacji.

- Po tym punkcie jestem optymistą. Wydaje nam się, że będziemy mogli w sposób rzeczowy, merytoryczny, używając profesjonalnych historyków, nie upolityczniając historii, dojść do prawdy, odsłonić te wypadki, które miały miejsce dziesiątki lat temu, a za które Białorusini nie są odpowiedzialni – zadeklarował po złożeniu kwiatów pod pomnikiem ofiar w Kuropatach minister Waszczykowski.

„Granica przyjaźni” i handel bez granic

Następnie szef polskiej dyplomacji udał się do centrum wizowego w Mińsku. Coraz więcej Białorusinów składa bowiem wnioski o przyznanie im wizy na wjazd do Polski. Od 1 marca na Białorusi otwarto łącznie 8 nowych polskich centrów wizowych. Jak zapowiedział Polski minister, jest szansa, aby procedurę wizową uprościć, gdyby Białoruś zdecydowała się na wydawanie paszportów biometrycznych oraz zwiększenie liczby polskich konsulatów. Powróciły też kwestie związane ze znoszeniem barier na wizy turystyczne dla Polaków chcących odwiedzić Białoruś. - Chcielibyśmy, żeby nasza granica była granicą przyjaźni, a nie podziału – oświadczył szef białoruskiej dyplomacji Uładzimir Makiej.

Podczas spotkania obu ministrów podniesiona została także kwestia ożywienia kontaktów gospodarczych. Mowa była o współpracy, która mogłaby połączyć region Europy Środkowo-Wschodniej z rynkiem chińskim. W celu kontynuacji rozmów Białoruś w najbliższych miesiącach ma odwiedzić minister rozwoju RP Mateusz Morawiecki.

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że polskie stosunki handlowe z Białorusią wciąż wyglądają nader skromnie w porównaniu z wymianą białorusko-niemiecką. Podczas gdy wartość polskiego eksportu na Białoruś wynosi około 1,95 mld $, nasi zachodni sąsiedzi eksportują towary i usługi o wartości przekraczającej 3 mld euro. W związku z „zamrożeniem” unijnych sankcji należy jednak liczyć, że wartość liczby te będą wzrastać.

Waszczykowski: rozmowy z Białorusią bez warunków wstępnych

Waszczykowski podczas wizyty na Białorusi spotkał się też z przedstawicielami polskiej mniejszości, ale także z białoruskimi środowiskami twórczymi, społecznymi i naukowymi. Chociaż polski minister zauważa pewne problemy we współpracy, jeżeli chodzi o warunki nauki Polaków na Białorusi, wskazywał, że Polska jest gotowa rozmawiać „bez warunków wstępnych”.

Najważniejszą częścią pobytu szefa polskiej dyplomacji na Białorusi było spotkanie z prezydentem Aleksandrem Łukaszenką. Choć Łukaszenka wyraził smutek, że przez ostatnie sześć lat nie doszło do podobnego spotkania na linii Warszawa-Mińsk, to jednocześnie przyznał, że Polska stanowi dla Białorusi wzór do naśladowania.

- Jak wy bronicie swojej suwerenności i niepodległości, tak też my będziemy bronić. Tutaj nie rozchodzimy się w niczym. Nawet czasem podglądamy u was, jak to robić. Jak wy realizujecie politykę społeczno-gospodarczą wewnątrz kraju, tak my też będziemy robić. Przy tym będziemy starać się robić tak, aby nikt nigdy nie zarzucił nam małej demokracji, jej braku. Będziemy robić tak, żeby jej było nie mniej niż w Polsce – mówił białoruski prezydent.

Białoruś – europejski „łącznik”

Łukaszenka w relacjach z Polską widzi też szansę na stabilizację pozycji Białorusi jako „łącznika” pomiędzy Wschodem i Zachodem kontynentu. - Razem z wami możemy odegrać znaczną rolę znajdując się w epicentrum kontynentu europejskiego. I razem możemy w istotny sposób wpływać na wiele procesów, które tu się odbywają. W naszych interesach, w interesach Polski i Białorusi – stwierdził Łukaszenko.

Białoruski prezydent zapowiedział też, że nie zamierza zmieniać kursu, tak jak zrobiła to Ukraina. Łukaszenko przyznał, że najważniejsza dla niego jest stabilizacja Białorusi, która nie może odbywać się na zasadzie wyboru: albo Zachód albo Wschód. - Jeżeli partnerzy, z którymi prowadzimy dialog, będą nalegać: „jesteście ze Wschodem czy z Zachodem – wybierajcie, tzn. jesteście z z Rosją czy z UE”, stawiać nas przed takim wyborem, to nam takie stanowisko nie pasuje – konkludował Łukaszenko.

Łukaszenko: prawa polskiej mniejszości będą respektowane

Aleksandr Łukaszenko w rozmowie z ministrem Waszczykowskim poruszył też kwestię Polaków mieszkających na Białorusi. – Moim zadaniem jest zapewnienie im możliwości normalnego życia. Moje stanowisko w tej kwestii nie podlega dyskusji i nikt nie jest w stanie wpłynąć na jego zmianę. Prezydent Białorusi w kontekście mniejszości polskiej, która w zdecydowanej przewadze jest katolicka, zapewnił, że kwestie związane z wolnością wyznania są u naszych wschodnich sąsiadów w pełni respektowane.

W Białoruskiej prasie szeroko komentowano przyjazd szefa polskiej dyplomacji. W rozmowie z białoruskimi dziennikarzami z portalu TUT.BY minister Waszczykowski został zapytany o kwestię zniesienia sankcji i perspektywę dalszej współpracy.

- To nie Unia Europejska zmieniła swoją politykę wobec Białorusi, tylko Mińsk dostosował swoją politykę, uwalniając więźniów politycznych i prowadząc inną kampanię polityczną niż pięć lat temu. Wspólna decyzja UE o zniesieniu sankcji to nowa szansa dla Białorusi i sygnał o gotowości UE do rozwijania dialogu z Mińskiem – powiedział Waszczykowski. - Polska celowo wspierała tę decyzję. Chcemy zobaczyć w Białorusi - naszym sąsiedzie - ważnego partnera, którego działania przyczynią się do wzmocnienia bezpieczeństwa w regionie oraz poprawy jakości życia wszystkich Białorusinów. Pragniemy opartych na podstawowych zasadach, właściwych relacji między państwem a obywatelem – dodawał szef polskiej dyplomacji. 

Optymizm mimo rozbieżności

Pytany o możliwość porozumienia w sprawie telewizji Biełsat, Waszczykowski krótko odpowiedział, że obecnie nie widzi takiej możliwości. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że "Biełsat", kanał telewizyjny powstały jako część polskiej telewizji publicznej TVP, produkuje programy w języku białoruskim i od 2007 roku nadaje je za pośrednictwem satelity na terytorium Białorusi. Jednak zarówno kanał, jak i jego korespondenci nie posiadają akredytacji na Białorusi, przez co regularnie poddawani są karom grzywny.

Pomimo rozbieżności w pojedynczych kwestiach, uwagę białoruskiej prasy zwróciła przede wszystkim wola rozmów „bez warunków wstępnych”, jak to określił polski minister spraw zagranicznych. Jak zauważa „Białoruś Siegodnia”: „Jeszcze parę lat temu wydawało się nieprawdopodobne, że takie słowa padną z ust europejskiego polityka. Ten zwrot jest niewątpliwie przyjemny i napawa optymizmem”.

Współpraca: Anastasiya Samsonenka

Zobacz także tego autora