(Fragment pracy nagrodzonej w konkursie na najlepszą pracę magisterską z zakresu współczesnych stosunków międzynarodowych Unii Europejskiej (III miejsce), przez Wyższą Szkołę Gospodarki w Bydgoszczy, a także Punkt Informacyjny Komisji Europejskiej Europe Direct – Bydgoszcz).
Północnokoreański reżim od wielu lat prowadzi politykę celowego zwiększania napięcia na Półwyspie, chcąc wymóc w ten sposób na społeczności międzynarodowej kolejne ustępstwa lub usankcjonowanie swoich poczynań, zazwyczaj w kwestii programu jądrowego lub rakietowego.
Kiedy w styczniu 2009 r. Barack Obama obejmował urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych, Ameryka Łacińska z nadzieją oczekiwała serii pozytywnych zmian w polityce Waszyngtonu wobec regionu. Po ponad roku rządów nowej administracji, mimo pewnych pozytywnych sygnałów, rejestr jej dokonań na zachodniej półkuli jednak rozczarowuje.
Jak to możliwe, że gospodarka, która tak prężnie i trwale (od lat 50. do końca lat 80.) rozwijała się podążając ku ściśle określonym celom, za pomocą wypróbowanych metod i strategii, weszła w fazę ponad dziesięcioletniej stagnacji, z której mimo realizacji programów antykryzysowych nie może wyjść [1]?
(Fragment pracy nagrodzonej w konkursie na najlepszą pracę magisterską z zakresu współczesnych stosunków międzynarodowych Unii Europejskiej (II miejsce), przez Wyższą Szkołę Gospodarki w Bydgoszczy, a także Punkt Informacyjny Komisji Europejskiej Europe Direct – Bydgoszcz).
(Fragment pracy nagrodzonej w konkursie na najlepszą pracę magisterską z zakresu współczesnych stosunków międzynarodowych Unii Europejskiej (II miejsce), przez Wyższą Szkołę Gospodarki w Bydgoszczy, a także Punkt Informacyjny Komisji Europejskiej Europe Direct – Bydgoszcz).
Jedynym zagrożeniem dla mocarstwowej pozycji Rosji w tej części świata są Chiny. W przeciwieństwie do Moskwy Pekin nie stosuje szantażu wobec Kazachstanu, Uzbekistanu i Turkmenistanu, co skłania rządy tych państw do większego otwarcia się na wschodniego sąsiada. Działa to na niekorzyść Rosji, która ma coraz mniej instrumentów nacisku gospodarczego i politycznego w regionie.
Zwrot we wzajemnych relacjach Serbii i Chorwacji nie jest z pewnością oznaką pojednania dwóch zantagonizowanych narodów. To czysto polityczna kalkulacja, która jest korzystna dla obu stron, zwłaszcza w kontekście unijnych aspiracji.


