Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Kraje nordyckie: komentarze do wyborów parlamentarnych w Polsce

26 październik 2015
A A A

Dzienniki krajów nordyckich, w których od dziesiątek lat w życiu politycznym, gospodarczym i społecznym prym wiodą silne partie lewicowe, komentują wyniki wyborów parlamentarnych w Polsce. Nie brakuje również bardzo zdecydowanych opinii.

Szwedzki dziennik Svenska Dagbladet (SvD) przyczyn zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości upatruje w kryzysie migracyjnym i w rozczarowaniu „startem” w życiu zawodowym młodych ludzi. Zdaniem autorów wynik wyborów „przeszedł wszelkie oczekiwania” i ustanowi „rządy Beaty Szydło – marionetki prezesa partii”. Ponadto dziennik przedstawia PiS jako „bardzo konserwatywną partię”, która z niechęcią podchodzi do imigrantów, in-vitro, ruchu LGBT oraz „gardzącą potulną polityką Angeli Merkel wobec Moskwy”.

Z kolei inny szwedzki dziennik Dagens Nyheter (DN) nadmienia: „W niedzielnych wyborach PiS wygrał w prawie każdym województwie. (...) Tym samym zniknęły silne dotąd granice poparcia PO i PiS, które dzieliły Polskę na wschód (wspierający PiS) oraz zachód (wspierający PO). (...) Długoterminowym planem Jarosława Kaczyńskiego może być teraz przeciągnięcie na swoją stronę konserwatywne skrzydło Platformy Obywatelskiej i stworzenie jeszcze większej siły w polskim parlamencie – wzorem węgierskiego Fideszu”.

Największy duński dziennik Jyllands-Posten zauważa, iż: „Zwycięstwo PiS-u jest na tyle przytłaczające, że nie potrzeba im koalicjantów. (...) Prawo i Sprawiedliwość jest partią eurosceptyczną, która sprzeciwia się ingerowaniu UE w wewnętrzne sprawy Polski. Lider partii uważany jest za polityka, który dzieli Polaków, dlatego od samego początku trzymał się z dala od stanowisk w przyszłym rządzie”. J-P sugeruje, że PiS wygrał wybory dzięki obietnicom zwiększenia ilości programów/świadczeń socjalnych, obniżenia wieku emerytalnego oraz ulgi podatkowe.

Również norweski dziennik Aftenposten bardzo ostrożnie podchodzi do programu Prawa i Sprawiedliwości określając ją następującym opisem: „Nieufni wobec UE, Rosji i Niemiec (...) Używają bardzo ostrych określeń wobec imigrantów”. Ponadto żurnaliści Aftenposten wskazują na zasadnicze różnice pomiędzy liberalną PO a konserwatywnym PiS-em oraz bardzo pozytywnie odnotowuje fakt, iż „jedynym pewnikiem przed wyborami było to, że premierem będzie kobieta, ale i tak wiadomo, że najpotężniejszym obecnie politykiem w Polsce jest Jarosław Kaczyński”.

Fiński Helsingin Sanomat (HS) nadmienia, iż: „Eurosceptyczna partia PiS wraca do władzy. Premierem zostać ma umiarkowanie doświadczona Beata Szydło, ale ma za sobą bardzo doświadczonego Jarosława Kaczyńskiego. (...) PiS stara się wzmocnić relacje z krajami regionu (Czechami, Słowacją i Węgrami) kosztem relacji z Niemcami i Francją”. Helsingin Sanomat przytacza również słowa Jarosława Kaczyńkiego z 2011 roku, w których to oznajmił on, że „Warszawa powinna dążyć do rozwiązań, jakie wdraża Budapeszt”. Dziennikarze obawiają się, iż w „38,5 milionowym kraju, wzorem Węgier, może następować osłabianie wolności słowa, rządów prawa oraz innych podstaw demokracji”.

Wyniki wyborów w Polsce skomentował krótko również największy dziennik w Islandii Morgunblaðið, ale poświęcił temu wydarzeniu niewiele uwagi. Głównie skupia się on nie na postaci przyszłej Premier Beaty Szydło, ale na Jarosławie Kaczyńskim i jego przemówieniu odnośnie do pamięci o Lechu Kaczyńskim i precedensowych wynikach wyborów, w których to PiS wygrało z ogromną przewagą.

Autor jest ekspertem Fundacji Naukowej Norden Centrum. Przedruk za zgodą Norden Centrum.

 

Jak wybory parlamentarne komentowały media w innych krajach?

Niemcy

Francja

Hiszpania

USA

Wielka Brytania

Grupa Wyszehradzka