Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

Strefa wiedzy

Wykonanie: Delta Interactive

Niemcy: komentarze do wyborów parlamentarnych w Polsce

26 październik 2015
A A A

Konserwatywny  dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” podkreśla, że Polacy zagłosowali za zmianą i zauważa, że przed czterema laty to Prawo i Sprawiedliwość osiągnęło w wyborach 23%, podczas gdy Platforma Obywatelska zdobyła prawie 34% głosów. Wczorajsze wybory przyniosły niemal dokładnie odwrotny rezultat.

FAZ ostrzega, że „zwycięstwo narodowo-konserwatywnego PiSu może wystawić na próbę dotychczas dobre stosunki polsko-niemieckie”, chociaż dodaje, że „jeszcze za wcześnie, aby dostrzec tendencje”. „Może jednak być tak, że w przyszłości trudniej będzie wypracowywać z Polską wspólne stanowisko” – czytamy w FAZ, która powołuje się na Dietera Bingena z Deutsches Polen-Institut. Cytowany ekspert zauważa, że dotychczasowy rząd w Warszawie reprezentował inne niż Berlin stanowisko w takich sprawach, jak ochrona klimatu, energetyka czy kryzys migracyjny.

Bingen dodaje, że po przejęciu władzy PiS szybko zostanie skonfrontowany z rzeczywistością. „Wprowadzenie zapowiedzianych ulg społecznych bez oglądania się na budżet i konkurencyjność Polski będzie prowadziło do destabilizacji, która zagrozi gospodarczemu wzrostowi Polski w ostatnich latach” – pisze FAZ.

Przed zwrotem na wzór Węgier przestrzega z kolei „Süddeutsche Zeitung”. „Jarosław Kaczyński i kandydatka na premiera Beata Szydło nie robili żadnej tajemnicy z tego, że chcą paternalistyczno-nacjonalistycznego państwa według węgierskiego wzorca, w ścisłym współdziałaniu z radykalno-tradycyjną częścią wpływowego w Polsce Kościoła Katolickiego” – czytamy w SZ – „Już przed laty partia przedstawiała projekt autorytarnej przebudowy Polski, co demokratów przyprawiało o zimny pot”.

SZ dodaje, że chociaż PiS rządził już w Polsce, to sprawował władzę przez krótki czas i w koalicji. Teraz, z absolutną większością i sprzyjającym prezydentem, „istnieją wszystkie przesłanki dla politycznej przebudowy [kraju]” – przestrzega południowoniemiecka gazeta.

„Der Spiegel” zwraca z kolei uwagę na rolę Jarosława Kaczyńskiego, którego nazywa „lalkarzem”, przypominając, że w dwóch ostatnich wyborach nie stanął na czele partii, lecz wystawił na front młodszych polityków, Andrzeja Dudę i Beatę Szydło, którzy zrezygnowali z narodowych haseł na rzecz społecznej i socjalnej retoryki. Również w kształtowaniu i pracy przyszłego rządu Kaczyński będzie odgrywał decydującą rolę, kierując nim z tylnego siedzenia – przekonuje „Der Spiegel”.

„Czy Polska stanie się drugimi Węgrami? Bezkrytycznie nacjonalistycznymi, prowincjonalnymi i przede wszystkim izolowanymi w Europie?” – pyta komentator dziennika Jan Puhl. Chociaż Kaczyński nigdy nie nienawidził Europy, ani nie chce wyprowadzać Polski z UE, to uważa, że „Wspólnota służy przede wszystkim niemieckim interesom oraz że Niemcy najchętniej znów sprzymierzyliby się z Rosją przeciw Polsce” – czytamy dalej w „Der Spiegel”.

W podobne tony uderza „Die Zeit”. „Prawicowy populista Kaczyński jako narodowy przywódca, a pani premier jako sztafaż: Polsce grozi po wyborach przebudowa ku nieliberalnej demokracji na wzór Węgier” – pisze publicysta Ulrich Krökel, przypominając, że w latach 2005-2007 Kaczyńscy próbowali przekształcić Polskę w „autorytarną IV RP”. Ponadto poza sporem pozostaje, że „ani prezydent Duda ani możliwa premier Beata Szydło nie będą rządzić w Warszawie, lecz sam Kaczyński” – czytamy w „Die Zeit”.

Berliński „Der Tagesspiegel” zwraca z kolei szczególną uwagę na skutki polskich wyborów na stosunki polsko-niemieckie i politykę europejską nowego rządu w Warszawie. Według publicysty Christopha von Marshalla współpraca Niemiec ze swoim najważniejszym sąsiadem na wschodzie będzie z pewnością mniej harmonijna, ale nie należy się obawiać antyunijnego kursu, podobnego do tego z lat 2005-2007. Komentator zwraca uwagę na to, że przez ubiegłą dekadę zarówno partia się zmieniła, Andrzej Duda i Beata Szydło należą do innej generacji polityków, jak i ich otoczenie doradcze zostało znacznie ukształtowane przez członkostwo Polski w UE.

Von Marshall zwraca ponadto uwagę, że w obliczu wielu kryzysów w Europie i na świecie, oba rządy – w Berlinie i w Warszawie – będą musiały ze sobą współpracować, wsłuchiwać się w swoje racje i podejmować wspólne inicjatywy w celu ich przezwyciężenia.

 

Jak wybory parlamentarne w Polsce komentowały media w innych krajach?

Francja

Hiszpania

USA

Wielka Brytania

Kraje nordyckie

Grupa Wyszehradzkahttp://psz.pl/92-polska/grupa-wyszehradzka-komentarze-do-wyborow-parlamentarnych-w-polsce