Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Parlament Europejski rozpoczyna dochodzenie w sprawie Panama Papers

15 październik 2016
A A A

Nazywana przez wielu „największym wyciekiem danych w historii dziennikarstwa” sprawa ma zostać poddana pod trwające dziesięć miesięcy dochodzenie. Na liście osób uwikłanych w sprawę znajduje się wiele prominentnych polityków unijnych.

Dane z rajów podatkowych, które wyciekły z kancelarii podatkowej i prawnej Mossack Fonseca z siedzibą w Panamie, zostały po raz pierwsze opublikowane 3 kwietnia 2016 roku przez niemiecki dziennik„Süddeutsche Zeitung” we współpracy z dziennikarzami z całego świata.

W formie artykułów prasowych oraz dokumentów przedstawiono dane na temat aktywów wielu polityków oraz urzędników wysokiego szczebla z całego świata. Ponad jedenastomilionowy zbiór dokumentów z lat 1970 – 2016 ujawnił wiele informacji na temat unikania płacenia podatków, prowadzenia korupcji politycznej czy malwersacji na dużą skalę przez wiele prominentnych osobistości, w tym prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę, zięcia przywódcy Chin Xi Jinpinga, byłego premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona, czy też przez członków hiszpańskiej rodziny królewskiej. Wydarzeniem, które odbiło się dużym echem na świecie, było podanie się w wyniku afery do dymisji premiera Islandii Sigmundura Gunnlaugssona.

Wyciek rzucił podejrzenie także na byłą komisarz ds. handlu oraz wiceprzewodniczącą Komisji Europejskiej, Neelie Kroes, która w latach 2000 – 2009 zarządzała firmą zarejestrowaną na Bahamach, pomimo zapewnień o zrezygnowaniu z funkcji w roku 2002 oraz odejściu z firmy dwa lata później. Nieprawdą były także jej zapewnienia o pozbyciu się wszystkich własnych akcji firmy, w związku z czym komitet dochodzeniowy ma w planach zaprosić panią Kroes na kolejne posiedzenie. Niewykluczone jest także przesłuchanie byłego ministra energii Malty, Konrada Mizziego, oraz wspomnianego wcześniej Davida Camerona.

Źródło: Pixabay.com/geralt

Podczas pierwszego posiedzenia, które odbyło się 27 września, komisja zajmowała się przede wszystkim ujawnioną przez dokumenty rolą podmiotów wewnątrz Wielkiej Brytanii jako rajów podatkowych, o zbadanie czego zabiegało wcześniej wiele osób. Status terytoriów zamorskich tego kraju był od dawna poddawany wielkiej krytyce, i nie bez powodu. Prawie połowa z dwustu czternastu tysięcy firm wykazanych w danych było zarejestrowanych na samych brytyjskich Wyspach Dziewiczych. W tym kontekście wyraża się zaniepokojenie procesem wychodzenia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, która w efekcie może stać się „największym rajem podatkowym na świecie” według europarlamentarzystów, zwłaszcza dzięki poluzowaniu przepisów dotyczących przepływu kapitału. Londyn ma zostać poproszony przez grupę o przedstawienie swojej roli w procesie unikania podatków przez swoje terytoria zamorskie

Na fali dochodzenia podkreślono potrzebę zapewnienia większej ochrony instytucji „whistleblowera” (demaskatora), czyli osoby ujawniającej bądź nagłaśniającej działania mogące potencjalnie być nielegalne, a także dziennikarzom pracującym nad takimi sprawami. Sprawa jest o tyle aktualna, że kilka miesięcy temu trójka „whistleblowerów”, którzy ujawnili w listopadzie 2014 roku fakt unikania płacenia podatków przez firmy jak IKEA, Apple czy Pepsi w Luksemburgu za rządów Jeana-Claude Junckera, została formalnie oskarżona o „kradzież danych”. Do tej pory propozycje ustanowienia nowych praw mających bardziej chronić takie osoby nie spotykała się z dużym odzewem w Europarlamencie.

Naprzeciw postulatom pomocy tego typu działaczom wyszła frakcja Zielonych, ustanawiając po spotkaniu platformę internetową „EULeaks”, mającą pozwolić osobom pracującym na terenie Unii anonimowe informowanie i prezentowanie dowodów na nielegalną działalność różnych podmiotów. Według pomysłodawców ma to być ruch przeciwko „tendencji Unii do skrywania tajemnic”. Philippe Lamberts, jeden z twórców platformy, na konferencji poświęconej rozpoczęciu działalności strony stwierdził wręcz, że „transparentność jest kwestią najwyższej wagi”. Najważniejszymi dokumentami mają być te odnoszące się do nieprawidłowości w stosowaniu prawa unijnego, korupcji czy nadużyć, zwłaszcza w stosunku do samego procesu podejmowania decyzji wewnątrz struktur Unii Europejskiej.

Na podstawie:

The Guardian, Euractiv, Deutsche Welle.

Zdjęcie: Wikipedia