Środa przyniosła gwałtowne umocnienie złotego. Podobny proces można było obserwować na wykresach innych walut regionu. Umocnienie złotego miało dwa źródła. Spadek awersji do ryzyka na świecie, połączony ze spadkiem ryzyka inwestycyjnego w Europie Środkowo-Wschodniej oraz silny wzrost kursu EUR/USD.
Przebieg dzisiejszej sesji na rynku walutowym nie zaskoczył inwestorów. Wydarzenia rozwijały się zgodnie z oczekiwaniami uczestników rynku. Wraz z poprawą sytuacji na światowych parkietach, rosły notowania EUR/USD. Para ta po dwukrotnym przetestowaniu oporu na poziomie 1,2850 ostatecznie pokonała go, zwyżkując w okolice pierwszego silnego oporu czyli 1,3000.
Posiadacze kredytów walutowych w Polsce mogą odetchnąć z ulgą – złoty odrabia straty. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że mamy do czynienia z odreagowaniem na największych światowych rynkach – zarówno na głównych parach walutowych, jak i na największych rynkach akcji.
Początek dzisiejszej sesji europejskiej to dynamiczne umocnienie dolara względem euro i wyznaczenie nowego tegorocznego minimum na poziomie 1,2334. Ruch ten zapoczątkowała kontynuacja panicznej wyprzedaży akcji na giełdach w Azji.
Nie chcemy zimnej wojny, bo nie leży ona w interesie żadnej ze stron - powiedział w wywiadzie udzielonym telewizji CNN szef polskiego MSZ Radosław Sikorski, pytany o stosunki naszego kraju z Rosją. Podkreślił, że Polska chce dobrych relacji z Rosją, choć są rzeczy, które budzą niepokój.
Piątek był kolejnym dniem dużej zmienności notowań złotego. Kurs USD/PLN, który wczoraj pod koniec dnia testował okolice 3 zł, wzrósł w południe do prawie 3,15 zł, po czym zaczął się systematycznie osuwać, wracając do punktu wyjścia. Kurs EUR/PLN wzrósł natomiast z 3,87 zł do dziennego maksimum na 3,9370 zł, żeby przed godziną 18-tą spaść do 3,74 zł.
Amnesty International zaapelowała do Donalda Tuska, by ten podczas swojej wizyty w Chinach poruszył kwestie łamania praw człowieka. Wygląda jednak na to, że apele AI spełzną na niczym.
W czwartek przez polski rynek walutowy przetoczyła się fala paniki, która w południe wywindowała kurs dolara z poziomu 2,9630 zł wczoraj pod koniec dnia do 3,1050 zł (najwyżej od października 2006), a kurs euro z 3,7970 zł do 3,9819 zł (najwyżej od września 2006).
Brak podpisu pod Traktatem Reformującym Unię Europejską podważa wiarygodność prezydenta Lecha Kaczyńskiego na arenie miedzynarodowej - twierdzi jego francuski odpowiednik, Nicolas Sarkozy.


