Amerykańska administracja gra o gospodarcze ożywienie. Wcześniej jednak deficyty rzędu 400 mld USD mogły być finansowane dzięki oszczędnościom w Chianach, Japonii i Rosji. W kolejnych latach tak dobrze już nie będzie.
Dzisiaj to media wywołują kryzys. Jeśli w każdej telewizji, w każdym radiu i w każdej gazecie straszy się recesją, to wielu ludzi – na wszelki wypadek – ogranicza wydatki. Tymczasem patrząc na to co się dziś wyprawia pod pretekstem zwalczania kryzysu, włos się jeży.
Natowskie plany odnośnie Afganistanu stanowią kliniczny przypadek wcielania w życie ideologicznych miraży wojny niesymetrycznej, polityki budowania państw oraz dążenia do zastępowania prerogatyw ONZ przez NATO.
Z pewnością sytuacja nie jest jeszcze tak zła, aby talibowie mogli obalić rząd Hamida Karzaja, jednak w dość szybkim tempie opanowują terytorium kraju. Nie da się jednak wygrać wojny w Afganistanie, dopóki po pakistańskiej stronie granicy radykałowie znajdują bezpieczną przystań.
W Ameryce Łacińskiej wahadło polityczne oraz bardziej przechyla się na lewą stronę. Salwador jest kolejnym państwem, w którym władzę przejmuje lewica.
Życzenia noworoczne Obamy skierowane do Irańczyków spotkały się z chłodnym przyjęciem. Porozumienie między Teheranem i Waszyngtonem nie jest obecnie możliwe.
Sąd Najwyższy bada sprawę zablokowania przez Federalną Komisję Wyborczą emisji filmu krytycznego wobec kandydującej wówczas na prezydenta Hillary Clinton. Czy „Hilary: The Movie” odmieniłby wynik wyborów?
Bezwarunkowi obrońcy państwa Izrael nawet po ostatniej, niszczycielskiej ofensywie armii kolonialnej na Strefę Gazy gotowi są iść w zaparte i twierdzić, że „armia izraelska nie popełnia żadnych zbrodni”. Co innego przyznali jednak sami żołnierze tej armii.
“Wai-sheng-ren” "urodzeni na zewnątrz" - tak określają się mieszkańcy Tajwanu, którzy sami bądź ich przodkowie, przybyli z Chin w latach 1945-50. Do dziś wielu z nich uważa się za lepszy rodzaj ludzi.

