Końcówka 2007 roku nie przyniosła przełomu w rozmowach dotyczących przyszłości Kosowa. Zaskoczeniem mogą być natomiast grudniowe, jednoznacznie proserbskie, działania władz Rumunii. Czy zatem Serbia zyskała sprzymierzeńca?
Stało się. Po ponad dwóch miesiącach formowania się koalicji rządowej „pomarańczowa” Julia Tymoszenko została szefem ukraińskiego rządu. To jej już drugi raz na stanowisku premiera.
Donald Tusk w kampanii wyborczej obiecywał w Polsce drugą Irlandię. Dobrze, jeżeli rozumiał pod tym hasłem „cud gospodarczy”. Źle jeżeli miał na myśli powtórzenie irlandzkiej recepty na sukces. Bo irlandzka recepta mogła sprawdzić się tylko piętnaście lat temu i tylko w Irlandii.
Analizowana osobno i z wąskiej perspektywy kwestia kosowska wydaje się być mniej złożona, a tym samym łatwiejsza do rozwikłania. Idea podziału Kosowa jawi się jako atrakcyjna, a nawet kusząca. W jej myśl część tego terytorium miałaby wejść w skład Serbii, a część – stać się niepodległym państwem.
