Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

Strefa wiedzy

Wykonanie: Delta Interactive
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Bezpieczeństwo Dariusz Materniak: Dzień Weterana: Szacunek? Wsparcie?

Dariusz Materniak: Dzień Weterana: Szacunek? Wsparcie?

30 maj 2015
A A A

29 maja 2015 roku po raz kolejny już obchodzony był Dzień Weterana Działań poza Granicami Państwa. Przy tej okazji warto zastanowić się nie tylko nad działaniami struktur państwowych wobec weteranów, ale także nad stosunkiem społeczeństwa do całości tej problematyki.
 
W operacjach Wojska Polskiego poza granicami RP od 1953 roku wzięło udział ponad 100 tysięcy żołnierzy. 120 z nich przypłaciło tę trudną służbę życiem, kilkuset – poważnym uszczerbkiem na zdrowiu, a prawdopodobnie co najmniej kilka tysięcy – zaburzeniami psychicznymi znanymi jako PTSD (zespół stresu pourazowego.

Problemy te faktycznie nie istniały zarówno w świadomości społecznej jak i struktur wojskowych i państwowych aż do operacji wojskowej w Iraku, która rozpoczęła się w 2003 roku. Była to jedna z dwóch (obok udziału w misji ISAF w Afganistanie) największych operacji ekspedycyjnych Wojska Polskiego, oficjalnie – misja stabilizacyjna, faktycznie realizowana w warunkach wojny domowej i partyzanckiej. Związany z tym udział polskich żołnierzy w walkach i konsekwencje tego w postaci poległych i rannych wymusiły zasadnicze zmiany w podejściu do problematyki opieki nad weteranami działań zbrojnych: zapewnienia im oraz ich rodzinom pomocy lekarskiej, rehabilitacyjnej i psychologicznej. Te same problemy dały o sobie znać także w związku z trwającą od roku 2002 (w szerszym wymiarze od 2007) do 2014 operacji NATO w Afganistanie. I choć w wielu wypadkach to wsparcie pozostawia jeszcze wiele do życzenia, to widoczna jest poprawa w tym obszarze. Efektem zebranych doświadczeń było powstanie w 2014 roku Centrum Weterana Działań Poza Granicami Państwa, którego celem, poza pomocą rannym i poszkodowanym w misjach zagranicznych jest także działalność o charakterze edukacyjnym.

W tym obszarze, jak się okazuje, jest bardzo wiele do zrobienia, jako że udział polskich żołnierzy w misjach poza granicami kraju budzi wiele niezdrowych kontrowersji, wynikających zwykle z niewiedzy i/lub niezrozumienia problemu. O ile udział Polski w misjach pokojowych pod flagą ONZ nie budził większych kontrowersji (m.in. dlatego, że zwykle nie wiązał się z udziałem w walkach – choć nie jest to regułą), o tyle operacje w Iraku i Afganistanie – de facto wojenne, zaczęły powodować liczne negatywne komentarze, kierowane pod adresem ich uczestników zwłaszcza za pośrednictwem mediów internetowych. Określanie ich uczestników mianem „okupantów” czy „morderców” to tylko najłagodniejsze z epitetów, jakie można było znaleźć pod materiałami prasowymi dotyczącymi udziału polskiej armii w obu wspomnianych konfliktach. Z czasem proceder ten został ograniczony, m.in. dzięki działaniom organów sądowych (notabene: na wniosek samych zainteresowanych, w tym zwłaszcza sierżanta Jacka Żebryka, który jako pierwszy podjął się zgłaszania podobnych wypadków do prokuratury) i wyrokom skazującym, jakie zapadły w kilku podobnych sprawach.

Problem jest jednak dużo szerszy i nie sprowadza się jedynie do kilku idiotycznych komentarzach napisanych przez ograniczone umysłowo jednostki. Poziom wiedzy przeciętnego obywatela na temat udziału Wojska Polskiego w operacjach wojskowych poza granicami kraju jest minimalny. Winę za to ponoszą m.in. środki masowego przekazu, które tematyką z tym związaną zajmują się praktycznie tylko i wyłącznie wtedy, gdy dochodzi do przypadków śmierci uczestników operacji wojskowych. Działania informacyjne podejmowane przez MON i podległe mu struktury to zbyt mało, aby trafić do większej grupy odbiorców. A tymczasem zrozumienie charakteru zmieniających się zagrożeń i konieczności dbania o bezpieczeństwo państwa z dala od jego granic wobec niebezpieczeństw związanych np. z rozwojem międzynarodowego terroryzmu czy szeroko pojętą internacjonalizacją zagrożeń są ograniczone w zasadzie do wąskiej grupy ekspertów i osób zajmujących się tą problematyką. W świadomości przeciętnego obywatela konflikty zbrojne nadal sprowadzają się do obrazu napaści takiej jak agresja Niemiec i ZSRR na Polskę w 1939 roku!
Wobec powyższego i ogromu pracy edukacyjnej jaka jest potrzebna, tym bardziej cieszy udział Centrum Weterana w masowych wydarzeniach takich jak choćby Noc Muzeów oraz obecność organizacji reprezentujących i pomagających weteranom (w tym pozarządowych) w różnego typu wydarzeniach – od obchodów świąt państwowych po komercyjne targi.

Sprawa ta nabiera jeszcze większej wagi obecnie, gdy – jak się wydaje – czas „pokojowej dywidendy” zaczyna dobiegać końca, a zagrożenia, w tym także te niestandardowe, pojawiają się coraz bliżej granic naszego kraju – a armia, spychana do niedawna na margines przez środowiska pacyfistyczne zaczyna odzyskiwać należną jej pozycję w świadomości społecznej. A zaufanie do własnych sił zbrojnych wobec zagrożeń takich jak wojny hybrydowe i informacyjne ma znaczenie trudne do przecenienia.

Dariusz Materniak