Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Południowa Erupcja wulkanu w Chile

Erupcja wulkanu w Chile

23 kwiecień 2015
A A A

Wulkan Calbuco, położony w południowy Chile, wybuchł dwukrotnie w ciągu kilku godzin, wyrzucając w powietrze duże ilości lawy i pyłu. Władze ogłosiły czerwony alarm oraz ewakuowały ponad 4 tysiące osób w obrębie 20 km od krateru. Chmurę pyłów dostrzec można było w odległości kilku kilometrów od miejsca erupcji. Mieszkańcy okolicy przyznają, że są przerażeni, wielu z nich po raz pierwszy zetknęło się z takim zjawiskiem.

Na terenie Chile znajduje się ok. 500 aktywnych wulkanów, pod tym względem wyprzedza to państwo jedynie Indonezja. Calbuco jest jednym z potencjalnie aktywniejszych kraterów w kraju, lecz jego erupcja zaskoczyła władze, jako że przez wiele lat pozostawał w spoczynku. Szef zarządzania kryzysowego w regionie, Alejandro Verges, przyznał, że wulkan nie znajdował się pod specjalnym nadzorem.

Mieszkańcy pobliskiego miasta Ensenada i dwóch okolicznych miejscowości zostali zmuszeni do ewakuacji. Zamknięto pobliskie szkoły i odwołano kilka lotów. Znajdujące się niedaleko miasto Puerto Montt, będące węzłem komunikacyjnym na drodze do Patagonii, zostało przykryte chmurą wulkanicznych pyłów.

Relacje telewizyjne pokazują korki uliczne i długie kolejki na stacjach benzynowych. Alarm ogłoszono również w innej miejscowości - Puerto Varas. Minister Spraw Wewnętrznych, Rodrigo Penailillo, skierował do osób zamieszkujących zagrożone tereny następujące słowa: “pozostańcie spokojni i czekajcie na informacje”.

Skutki erupcji mają dotknąć również Argentyńczyków. Według prognoz, chmura wulkanicznego dymu ma dotrzeć Bariloche, miasta znajdującego się 100 kilometrów od wulkanu. Na miejscu wprowadzono procedury awaryjne, a mieszkańcy zostali ostrzeżeni, by pozostać w domach.

Ostatnia erupcja w Chile miała miejsce w marcu, kiedy to we wczesnych godzinach porannych krater Villarica wyrzucił z siebie pył i lawę. Naukowcy twierdzą jednak, że dzisiejszy wybuch  jest poważniejszy.

Źródło: BBC