Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

Strefa wiedzy

Wykonanie: Delta Interactive

Chiny obawiają się zbliżenia amerykańsko-wietnamskiego

26 maj 2016
A A A

W ostatnim czasie głośno było o spotkaniu na linii Hanoi – Waszyngton, podczas którego Stany Zjednoczone ogłosiły decyzję o zniesieniu obowiązującego od dziesięcioleci embargo na sprzedaż uzbrojenia dla Wietnamu. Obie strony zobligowały się również do wzmocnienia współpracy pomiędzy nimi. Dla Państwa Środka takie zbliżenie nie jest jednak korzystne, ponieważ chińscy decydenci uważają, że dzięki współpracy z USA, Wietnam może stać się silniejszy.

Napięcie pomiędzy Chinami a ich sąsiadem zaczęło być szczególnie wyczuwalne po tym, jak Pekin postanowił w 2014 r. wybudować platformę wiertniczą Haiyang Shiyou 981 (HYSY 981) w pobliżu Wysp Paracelskich w obrębie wietnamskiej strefy ekonomicznej. W chwili obecnej poprzez porozumienie ze Stanami Zjednoczonymi i poparciu ich stanowiska w kwestii Morza Południowochińskiego, Wietnam podjął kolejny krok, który wywołuje napięcia w stosunkach chińsko-wietnamskich.

Pomiędzy Państwem Środka a jego sąsiadami często dochodziło do spięć, jednak budowa platformy wiertniczej na terytorium, o który toczy się spór wyznaczyło pewnego rodzaju nową erę w konflikcie. Wybudowanie Haiyang Shiyou 981, oprócz oczywistych korzyści, czyli wydobywania ropy, miało też zaprezentować nieugiętość chińskich władz w kwestii Morza Południowochińskiego i ich wód terytorialnych.

Sytuację pomiędzy sąsiadami zmieniła wizyta Obamy w Wietnamie. W dniach 23 – 25 maja prezydent USA Barack Obama udał się z wizytą dyplomatyczną do Wietnamu, który jest kluczowym partnerem handlowym USA w regionie Azji Południowowschodniej. Pomimo rozmów dotyczących współpracy gospodarczej, wizyta ta skupiła się na temacie wzrastania potęgi Chin w regionie Morza Południowowschodniego. Ponadto Wietnam chce, aby Stany Zjednoczone zniosły embargo na sprzedaż sprzętu wojskowego, co pozwoli na szybszą modernizację armii wietnamskiej. Takowa deklaracja padła z ust Baracka Obamy podczas wizyty, więc można uznać, że kraj azjatycki dostał to, o co zabiegał. Wietnam walczył o to od 1995 roku, kiedy to doszło do znormalizowania relacji - pod koniec 2014 r. Barack Obama złagodził więc embargo.

Po incydencie z budową platformy wiertniczej Wietnam zobligował się do popierania Stanów Zjednoczonych w kwestiach związanych z Morzem Południowochińskim. W styczniu strona wietnamska uważnie śledziła poczynania marynarki amerykańskiej na tamtejszych wodach. Ponadto, Le Hai Binh będący rzecznikiem ministerstwa spraw zagranicznych wystosował orzeczenie: „chciałbym podkreślić, że terytorium Wysp Spratly jest bez wątpienia wietnamskie, dlatego też kraj [Wietnam] będzie używał wszelkich niezbędnych środków, które w pokojowy sposób zapewnią stabilność na tamtym terytorium”.

 

Źrodło: thediplomat.com, en.people.cn, aljazeera.com