Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

Zbliżenie Chin i Norwegii po 6 latach

30 grudzień 2016
A A A

Po sześciu latach napięcia na linii Oslo-Pekin przyszła pora na odwilż.  W poniedziałek 19 grudnia ministrowie spraw zagranicznych Norwegii i Chin wydali oświadczenie, w którym podkreślili przede wszystkim normalizację w ich kontaktach politycznych i dyplomatycznych. Powodem napięcia było nagrodzenie Nagrodą Nobla w 2010 roku chińskiego dysydenta Liu Xiaobao.

Liu Xiaobao przebywa w więzieniu od 2009 r. za uprawianie działalności wywrotowej. Jest publicystą, który często poruszał kwestię łamania praw człowieka w Chinach. Gdy w 2010 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla, władze Chin nie zezwoliły jego żonie Liu Xia na wyjazd na ceremonię wręczenia i ukarały Norwegię zamrożeniem kontaktów dyplomatycznych.

W oświadczeniu szefów dyplomacji można między innymi przeczytać, że strona norweska akceptuje politykę wewnętrzną i zagraniczną Chin oraz ich suwerenność, jak również przywiązuje dużą uwagę do interesów Państwa Środka.

Jak poinformowali ministrowie poprzez konsultacje obie strony zawarły konsensus opierający się na wzajemnym zaufaniu. Mają one pielęgnować tradycje i przyjaźń. Pragną również rozwinąć kontakty w dziedzinie gospodarki, transportu, kultury, technologii oraz wymiany międzyludzkiej.

Sekretarz Amnesty International w Norwegii John Peder Egenaes wyraził jednak swoje obawy co do niektórych zwrotów użytych w oświadczeniu. „Jeżeli cały dokument ma oznaczać, że akceptujemy wszystko, czego chcą i co robią Chiny, to nie możemy poprzeć takiej decyzji naszego rządu. Priorytetem Norwegów są prawa człowieka, więc popieranie niektórych działań władz chińskich byłoby z nim sprzeczne” – twierdzi Egenaes.  

Na podstawie: en.people.cn, nytimes.com