Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Dla zapewnienia łatwości i wygody odbioru przekazywanych informacji serwis ten korzysta z technologii plików cookies. Jeśli chcesz zrezygnować z korzyści, które dają Ci pliki cookies, możesz to zrobić, zmieniając ustawienia swojej przeglądarki. Korzystanie z naszej strony bez zmian ustawień plików cookies oznacza, że będą one zapisane przez Twoją przeglądarkę. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce Cookies .

Akceptuję

Strefa wiedzy

Wykonanie: Delta Interactive
Back Jesteś tutaj: Home Styl Książka Michael Hesemann: Religia Hitlera

Michael Hesemann: Religia Hitlera

05 kwiecień 2013
A A A
Politologiczne oraz historyczne ujęcie nazizmu nie wyczerpuje wszystkich podejść do tego zagadnienia. Nie oznacza to jednak, iż doszukiwanie się w każdym wypowiedzianym zdaniu przez Hitlera ukrytego, mistycznego znaczenia, jest uzasadnione.
Czytając książkę niemieckiego historyka i publicysty specjalizującego się w tematyce kościelnej i religijnej dowiadujemy się kilku ciekawych, nie zawsze znanych powszechnie faktów dotyczących biografii Adolfa Hitlera. Jednak autor stawia przed sobą poprzeczkę znacznie wyżej, chce dotrzeć głębiej niż dotychczas, do istoty niemieckiego nazizmu, chce przedstawić „przyczyny jego [Hitlera] poczucia misji” jak sam pisze. Jest to zadanie niezwykle trudne i wymaga interdyscyplinarnych umiejętności, nie tylko z zakresu historii ale również psychologii, filozofii, teologii czy socjologii. Wydaje się jednak, że ostatecznie niemieckiemu historykowi nie udaje się przekonująco odpowiedzieć na postawione sobie na początku książki pytanie.

W kolejnych rozdziałach dowiadujemy się o faktach świadczących za z góry ustaloną tezą, jakoby głównym przesłaniem zbrodni popełnianych przez hitlerowskich zbrodniarzy było odwołanie do budowania nowej religii. Jest to teza o tyle kontrowersyjna co nie biorąca pod uwagę znaczenia innych motywacji Hitlera jak choćby przesłanek geopolitycznych a przede wszystkim manipulacji społeczeństwem przez nazistów w klasycznej wersji prezentowanej przez Le Bona w jego słynnej Psychologii tłumu (co nie umniejsza odpowiedzialności poszczególnych sprawców).

W książce Hesemann często posługuje się nieprecyzyjnymi i stosunkowo frywolnymi określeniami, np. „zafiksowany”, co utrudnia odbiór tekstu. Ponadto w wielu przypadkach podaje pewne fakty lub powołuje się na opinie bez podania źródła. Tego rodzaju zabieg nie dodaje wiarygodności publikacji.

Podstawowym pytaniem jest jednak czy warto przeczytać tę książkę, by czegoś nowego dowiedzieć się o historii XX wieku. Moim zdaniem po zapoznaniu się z Religią Hitlera będziemy mogli inaczej zinterpretować część dotąd znanych faktów oraz skonfrontować dotychczasowe hipotezy z nowym spojrzeniem. Również przedstawienie niektórych wydarzeń w świetle narracji religijnej ukazuje nam kolejne tło funkcjonowania niemieckiego nazizmu.
     
Michael Hesemann, Religia Hitlera, wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2011, ss. 543