W 1962 roku świat przeżywał chwile grozy w związku z zaognieniem się stosunków na linii Waszyngton-Moskwa. Choć lata naznaczone zimną wojną już minęły, na horyzoncie raz po raz pojawiają się wydarzenia wywołujące równie silne emocje.
Możemy stwierdzić, że Gruzja stoi dziś na linii frontu europejskiego bezpieczeństwa energetycznego. Ponadto, jeśli działania Rosji nie będą słabły, zobaczymy je w innym miejscu na przestrzeni postsowieckiej, może nawet w Europie, gdzie Rosja już kontroluje większość zasobów energetycznych.
Wojska gruzińskie i rosyjskie prowadzą otwarte walki w Południowej Osetii. Moskwa od ponad doby bombarduje miasta, które nie znajdują się w strefie konfliktu. Rosja mówi o ponad 1,5 tys. ofiar. Kto zaplanował taką wojnę – Tbilisi czy Kreml?
Rozwój to słowo-mantra naszych czasów. Jest celem i jednocześnie wartością samą w sobie. Staje się zjawiskiem wszechobecnym, oznacza określony styl życia.
John McCain i Barack Obama różnią się wszystkim – wiekiem, rasą, poglądami, ulubioną muzyką. Właśnie dlatego w listopadzie wyborcy bardziej niż na konkretną osobę, będą głosować na nową definicję Amerykanina.
