Z całego świata płynie pomoc dla dotkniętego trzęsieniem ziemi Haiti. Na miejscu są już amerykańscy ratownicy, którzy pomogą miejscowym służbom w przeszukiwaniu gruzowisk. Do Port-au-Prince dotarły też pierwsze transporty z pomocą humanitarną.
Sejsmolog Roger Musson z British Geological Survey uważa, że wstrząsy, które nawiedziły Haiti były bardzo trudne do przewidzenia. Haiti leży bowiem na uskoku pomiędzy dwiema płytami tektonicznymi.
Chaos i desperacja - tak wygląda sytuacja na Haiti po trzęsieniu ziemi, które nawiedziło stolicę tego kraju Port-au-Prince. Są tysiące ofiar śmiertelnych. Wielu ludzi wciąż jest uwięzionych pod zwałami gruzu.
Wczoraj wieczorem Haiti nawiedziło silne trzęsienie ziemi, wynoszące ponad 7 stopni w skali Richtera, które spowodowało liczne zniszczenia. Wiele osób zginęło. Sejsmologowie mówią, że były to najsilniejsze wstrząsy od ponad 200 lat.
Potężne trzęsienie ziemi, które nawiedziło Haiti, spowodowało ofiary śmiertelne i ogromne zniszczenia. Liczba zabitych i rannych nie jest na razie znana, ale na pewno będzie duża. Jeden z miejscowych lekarzy powiedział agencji AFP, że zabitych są z pewnością setki. Haiti należy do najgęściej zaludnionych krajów świata.
"Nie możemy pozwolić wodzie osiągnąć krytycznego poziomu", powiedział Associated Press prezydent Wenezueli Hugo Chavez komentując niebezpiecznie niski poziom wody w największej w kraju hydroelektrowni Guri dostarczającej Wenezueli 73 procent elektryczności.
"Ustanowienie uniwersalnych rozwiązań dla ochrony Matki Ziemi", m.in. tymi słowami, prezydent Boliwii Evo Morales, zapraszał we wtorek aktywistów, naukowców i rządowych oficjeli z całego świata na alternatywną konferencję klimatyczną, jaka odbędzie się w Cochabambie między 20 a 22 kwietnia.
Nie stroniący od kontrowersyjnych wypowiedzi prezydent Wenezueli, Hugo Chavez, zamieścił na swoim portalu (laslineasdechavez.com) wypowiedź, w której nazywa Kolumbię „siostrą, przekształconą w Izrael Ameryki Południowej”.
W ostatnich dniach Hawanę odwiedziło kilku najwyższych rangą polityków afrykańskich. Podczas spotkań z prezydentem Raulem Castro omówili oni dalszy rozwój wzajemnej współpracy oraz zasady współdziałania na forum Ruchu Niezaangażowanych (NAM).
