Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Strefa wiedzy Bezpieczeństwo Kotlina Fergańska - rozsadnik "narkoislamizmu"

Kotlina Fergańska - rozsadnik "narkoislamizmu"

16 listopad 2009
A A A

Kotlina Fergańska od lat  skupia na sobie uwagę ludzi zajmujących się stosunkami międzynarodowymi w Azji Centralnej. Ten gęsto zaludniony, podzielony między trzy kraje obszar obfituje w konflikty. Prócz nierozwiązanych kwestii granicznych, problemu podziału zasobów wodnych i surowców energetycznych, istotnym zagrożeniem dla stabilności regionu jest zorganizowany przemyt narkotyków oraz ich rosnąca popularność wśród miejscowej ludności. Niewydolność niedemokratycznych, postkomunistycznych systemów politycznych krajów dzielących między siebie Kotlinę Fergańską wraz ze wspomnianym rozkwitem narkobiznesu spowodowała pojawienie się nowego zjawiska w Azji Centralnej - fundamentalistycznej  islamskiej narko-partyzantki, hybrydy dżihadu i pospolitej działalności kryminalnej. Najbardziej znanym przykładem takiego tworu jest Islamski Ruch Uzbekistanu.

Kotlina  Fergańska to obszar liczący ok. 124.000 km2 i podzielony pomiędzy Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan, zamieszkany przez ok. 11 mln ludzi. Od dawna wskazywany jest on jako jednej z najbardziej zapalnych punktów na mapie Azji Centralnej. Na taki stan rzeczy składa się szereg czynników, począwszy od niskiego rozwoju cywilizacyjnego, bezrobocia i związanej z nim biedy[1], poprzez zwiększające się wpływy radykalnego islamu (finansowanego także z zagranicy) aż po (będącą skutkiem m.in. radzieckiej polityki etnicznej) skomplikowaną strukturę etniczną regionu na tle jego podziału pomiędzy trzy republiki poradzieckie[2]. Sytuację komplikuje także polityczno-gospodarcza "rekonkwista" Azji Centralnej (zwłaszcza w sferze energetycznej) jaką od początku nowego stulecia prowadzi Moskwa, a także zakulisowe, energiczne zabiegi Zachodu (przede wszystkim USA) oraz ChRL by poszerzyć swoje wpływy we wspomnianych krajach a jednocześnie zapobiegać ich nadmiernej penetracji przez pozostałych konkurentów, co niekiedy otrzymuje nawet miano nowej "Wielkiej Gry"[3].
 
Image
Kotlina Fergańska

 
Nowy trend w rozwoju stosunków międzynarodowych, mianowicie większa rola niepaństwowych podmiotów, znajduje swe odbicie w Kotlinie Fergańskiej. Wyraża się on nie tylko wspomnianym już wzrostem znaczenia ugrupowań islamskich, ale także dynamicznym rozwojem (często sprzymierzonych z nimi) zorganizowanych struktur narkobiznesu i ich wpływem na politykę w regionie. Struktury te, dysponując ogromnymi zasobami pieniężnymi i ludzkimi (zarówno w postaci uzbrojonych żołnierzy jak i przychylnych urzędników państwowych różnych szczebli czy armii drobnych przemytników) oraz zdolnością adaptacji i wchodzenia w sojusze właściwie z każdym partnerem,  rozwinęły potężną działalność również w Kotlinie Fergańskiej. Jej skutki są już odczuwalne nie tylko w Biszkeku, Duszanbe i Taszkencie, ale także w Moskwie i w krajach Zachodu.

Kotlina Fergańska, choć dość gęsto zaludniona, nie jest, pomimo wzrastającej liczby narkomanów, głównym kierunkiem docelowym dla narkobiznesu. Stanowi jednak ważny punkt tranzytowy dla przerzutu narkotyków (głównie heroiny wytwarzanej w północnym Afganistanie, a transportowanej w przeważającej części przez terytorium Tadżykistanu).

Większość światowej produkcji heroiny pochodzi obecnie z Afganistanu. Znaczna ilość tego narkotyku przerzucana jest stamtąd na północ: szmuglowana przez Tadżykistan, a następnie rusza jedną z tras, które to przecinają się właśnie w Kotlinie Fergańskiej. Jedna z takich tras wiedzie przez przełęcz Kyzyl-Art na granicy Tadżykistanu i południowego Kirgistanu a stamtąd do Osz, do Doliny Fergańskiej i do Uzbekistanu. Inna trasy biegną m.in. zachodnim pograniczem tadżycko-uzbeckim przez Chodżent do Kotliny Fergańskiej albo najbardziej oddalonymi na zachód terytoriami na granicy Tadżykistanu i Uzbekistanu oraz wysokogórską drogę przez Pamir (Tadżykistan) do Osz. Są to oczywiście zaledwie główne kierunki przemieszczania się kurierów narkotykowych, gdyż, jak ocenia amerykański Departament Stanu, na szlaki przemytników w tym regionie składa się ponad  setka pieszych ścieżek rozmieszczonych na ok. tysiąckilometrowym odcinku samej tylko granicy kirgisko-tadżyckiej.

W samej Kotlinie Fergańskiej utrwalił się wyjątkowy status miasta Osz (Kirgistan) jako rozdzielnika narkotyków spływających różnymi kanałami do kotliny, skąd ruszają w dalszą drogę przez Kirgistan i Uzbekistan do Kazachstanu[4], a potem  do Rosji i dalej - na Zachód. Według szacunków ONZ, w ostatnich latach coraz częściej Osz (a następnie miasta Sarytasz  i Irkesztam) jest też punktem przerzutowym dla narkotyków wysyłanych z Kotliny Fergańskiej do Sinkiangu (ChRL)[5].

Poważnym utrudnieniem dla zwalczania przemytu w regionie Kotliny Fergańskiej jest obecność na terytoriach Kirgistanu i Uzbekistanu enklaw należących de iure do krajów sąsiednich, ale w praktyce słabo kontrolowanych przez służby im podległe: Woruch, Szachirmadan i Soch (uzbeckie enklawy w Kirgistanie), Qualcha  (tadżycka enklawa w Kirgistanie) i Sarwak (skrawek terytorium Tadżykistanu obejmujący jedną większą wioskę, położony w Uzbekistanie w obwodzie Namanganskim) oraz Barak (kirgiska enklawa w Uzbekistanie). Z racji ciągłych animozji między Biszkekiem, Taszkentem i Duszanbe kontrola tych krajów nad położonymi na zewnątrz częściami ich terytoriów jest często tylko nominalna. Ułatwia to przekształcanie ich w punkty przerzutowe, wykorzystywane przez przemytników. Z kolei radykalne środki (np. administracyjna de facto blokada granicy w postaci utrudnień w przekraczaniu granicy, budowa kilkumetrowej wysokości zapór inżynieryjnych[6] czy nawet minowanie granicy (działania takie mają miejsce na zwłaszcza na granicy uzbecko-kirgiskiej po stronie Uzbekistanu[7]) powoduje tylko częściową poprawę bezpieczeństwa, stając się za to źródłem wielu ludzkich tragedii, w tym mieszkańców odciętych od świata enklaw[8]. Podobnie jak w przypadku innych państw poradzieckich, także w Kotlinie Fergańskiej aktualny jest problem delimitacji i demarkacji byłych granic republikańskich, które nabyły status państwowych. Choć w tym celu toczą się rozmowy na szczeblu rządowym, ich końca nie widać, tym bardziej, że wiadomo, iż pod kotliną zalegają znaczne złoża ropy naftowej[9].

W Kotlinie Fergańskiej narkotyki wiążą się nie tylko z problemem korupcji czy powiązanej z nielegalnymi ugrupowaniami zbrojnymi kontrabandy. W regionie w zastraszającym tempie rośnie ilość osób uzależnionych od heroiny, do czego przyczynia się też niski koszt nabycia narkotyku – mniej niż 10 USD za gram heroiny w Taszkencie. Tym samym narkotyki przestały być tylko plagą miast, ale coraz częściej ma się z nimi do czynienia na wsi[10]. Dożylne stosowanie heroiny oraz brak sterylnego sprzętu, służącego narkomanom do iniekcji, powoduje też wzrost liczby zakażeń wirusem HIV. Ten ponury trend znajduje potwierdzenie w raportach służb medycznych Uzbekistanu i Kirgizji, choć w większości przypadków oficjalne liczby podawane przez władze są znacznie niższe od ocen międzynarodowych ekspertów[11].

Problem narkotyków w Kotlinie Fergańskiej blisko związany jest też z obecnością w regionie radykalnej islamskiej partyzantki IRU (Islamski Ruch Uzbekistanu). Choć działalność ugrupowań islamistycznych w Kotlinie Fergańskiej nie jest rzeczą nową[12], pojawienie się IRU i kilku podobnych mu grup stanowi swego rodzaju nową jakość i zasługuje na dodatkowy komentarz.

Na początku lat 90. XX w., w wyniku intensywnego zwalczania islamistów przez postkomunistyczne władze republik centralnoazjatyckich, upatrujących w nich (słusznie) rywali w walce o władzę, ugrupowania islamskie zostały w większości wyparte z poradzieckiej Azji Centralnej do Afganistanu. Ich powrót do krajów macierzystych oznaczał częstokroć zmiany w modelu funkcjonowania. W ich toku doszło do wykształcenia nowego modelu organizacji – swoistej hybrydy islamskiej partyzantki i zorganizowanej grupy kryminalnej. Zdaniem ekspertów, organizacje te[13], posługując się ideologią islamskiego fundamentalizmu ale i czerpiąc z tradycji basmaczy (ruchu obecnego w Azji Centralnej w latach 20. i 30. XX w.)  są jednocześnie tak bliskie pojęciu zorganizowanej grupy przestępczej, jak to tylko możliwe[14].

IRU, będący na początku pierwszej dekady XXI w. bodaj najgłośniejszą organizacją w Dolinie Fergańskiej,  z jednej strony kontroluje znaczną część kontrabandy afgańskiej heroiny na szlakach przez Tadżykistan, Uzbekistan i Kirgistan[15], z drugiej – dysponuje na tyle znaczącym potencjałem, by dokonać z Tadżykistanu m.in. dwóch rajdów na terytorium Kirgistanu i Uzbekistanu (1999 i 2000 r. – tzw. kryzysy batkeńskie) oraz serię zamachów bombowych w Taszkencie w 2004 r. Choć IRU znajduje poparcie wśród radykalnych, ubogich mieszkańców Kotliny Fergańskiej, jego powiązania sięgają o wiele dalej niż tylko do karteli narkotykowych (oraz podobnych IRU fundamentalistów) w Azji Centralnej (zwłaszcza w Afganistanie)[16]. W latach 90. XX wieku IRU z ugrupowania radykalnych uzbeckich islamistów przekształciło się bowiem w ruch międzynarodowy i dynamicznie zaczęło rozwijać kontakty m.in. z Al-Kaidą.

Obalenie reżimu  Talibów w wyniku interwencji USA w Afganistanie w 2001 r. było też ciosem dla IRU, którego bojownicy stali się trzonem międzynarodowych brygad islamskich walczących z Amerykanami. Prawdopodobnie wówczas zginął charyzmatyczny lider IRU Dżuma Namangani oraz wielu jego podkomendnych. Jednak rosnące od połowy pierwszej dekady XXI w. sukcesy afgańskich islamistów w walce z siłami ISAF i Amerykanami każą spodziewać się, iż na fali ich powodzenia także IRU odbudowuje swój potencjał i nie pozwoli szybko o sobie zapomnieć.

Ponieważ swoje rajdy na terytorium Kirgizji i działalność w Uzbekistanie IRU prowadził z baz w Tadżykistanie, istnieją przesłanki by mniemać, iż organizacja ta cieszyła się poparciem przynajmniej części establishmentu w Duszanbe (wywodzącej się z szeregów ZOT – Zjednoczonej Opozycji Tadżyckiej się z czasów wojny domowej).

Z kolei brak zdecydowanych działań przeciw IRU ze strony Rosji, która w Tadżykistanie dysponuje znacznym potencjałem militarnym w postaci 4. stałej bazy wojskowej (na bazie stacjonującej tam od czasów radzieckich 201. Dywizji Zmechanizowanej) pozwala sądzić, iż także Kremlowi, przynajmniej do pewnego stopnia, wygodne jest istnienie IRU jako swego rodzaju straszaka, który skłania Taszkent i Biszkek do szukania oparcia we współpracy wojskowej z Moskwą. Wyjaśniałoby to także dwuznaczną rolę Rosji w czasie tzw. kryzysów batkeńskich w latach 1999 i 2000, a także w 2001 r., kiedy oddziały Dżumy Namanganiego ewakuowane były z Tadżykistanu na granicę z Afganistanem przez rosyjskie śmigłowce, a funkcjonariusze rosyjskiej Służby Granicznej FSB, zamiast aresztować terrorystów, osłaniali ich bezpieczny odwrót[17]. Działania takie z pewnością wyglądają kontrowersyjnie, tym bardziej że z powodu masowej kontrabandy afgańskich opiatów do Rosji, kraj ten ponosi ogromne koszty społeczne i finansowe[18]. Z drugiej strony nie całkiem uprawnione wydaje się oskarżanie Rosji o to, iż w imię geopolityki z całkowitą premedytacją toleruje przelewającą się przez Kotlinę Fergańską rzekę białej śmierci, wyniszczającą jej własną populację. Gdyby bowiem do zdławienia mafii narkotykowej w Tadżykistanie i reszcie Azji Centralnej naprawdę wystarczyły tylko dobre chęci i konwencjonalna przewaga militarna, to w osiem lat po obaleniu Talibów, NATO prawdopodobnie zdołałoby już dawno uporać się z takim samym problemem w Afganistanie.

Nie jest też tajemnicą, iż narkotykowi baronowie zdołali skorumpować (lub skutecznie zastraszyć) część urzędników i funkcjonariuszy struktur odpowiedzialnych za walkę z przemytem i sprzedażą narkotyków w krajach Azji Centralnej[19]. Kiedy indziej urzędnikami takimi zostają byli komendanci polowi z czasów wojen domowych[20], [ang. warlords] tj. osoby, które  niejako z racji pełnionych funkcji[21] zaangażowane były  w proceder, który mają zwalczać.

Wiele wskazuje zatem na to, że Kotlina Fergańska w perspektywie krótko i średnioterminowej pozostanie nie tylko regionem niebezpiecznym, ale i o rosnącym potencjale destabilizującym. Pomijając nawet tak istotne problemy regionu, jak konflikty o podział zasobów wodnych czy złóż ropy w Ferganie, krociowe zyski z handlu narkotykami oraz niezdolność lokalnych systemów politycznych do pokojowego i demokratycznego dialogu między społeczeństwem stanowią wystarczającą pożywkę dla ugrupowań ekstremistycznych[22]. Bieda i zrodzona z niej frustracja społeczeństwa jest kolei jest jednym z fundamentów wszechwładzy karteli narkotykowych, bez problemu korumpujących funkcjonariuszy słabych struktur państwowych i rekrutujących wśród biedoty nowych żołnierzy. Symbioza tych dwóch plag i instrumentalny stosunek do nich, jaki często wykazują władze krajów regionu, nastraja pesymistycznie co do przyszłości walki z handlem narkotykami i narkomanią w Kotlinie Fergańskiej. Nie ulega też wątpliwości, że niepowodzenia na tym froncie oznaczać będą wzmożoną heroinową agresję w krajach oddalonych od tego regionu – w pierwszym rzędzie w  krajach WNP, ale i w Unii Europejskiej i innych częściach świata.



  1. [1] Według ocen organizacji międzynarodowych, w skali Uzbekistanu, do którego należy największa część Kotliny Fergańskiej, biedę cierpi ok. 28% mieszkańców (szczególnie zła sytuacja jest na terenach wiejskich). Bieda dotyka aż 30.3 % mieszkańców Kotliny Fergańskiej (to drugi najwyższy wskaźnik w kraju) a w Andiżanie wskaźnik ten sięga 31,8%. Skrajną nędzę cierpi 9,1% populacji tej prowincji. [zob. “Bullets Were Falling Like Rain” The Andijan Massacre, May 13, 2005, Human Rights Report [na:] http://www.hrw.org/reports/2005/uzbekistan0605/7.htm#_Toc105632763 ].
    Nie powinien zatem dziwić fakt, że bardzo częstym jest udział w kontrabandzie narkotyków kobiet i dzieci,  gotowych podjąć śmiertelne ryzyko w zamian za zaledwie żywność lub ubranie. [zob. A. Musabayeva, A.Modlosheva, The Ferghana Valley, Current Challlenges, United Nations Development Fund for Women (UNIFEM) Bishkek 2005, s.22]
  2. [2] Przykładowo, należący do Tadżykistanu region Chodżentu (dawniej Leninabad) jest w znacznej mierze zamieszkały przez Uzbeków i wielokrotnie przejawiał tendencje irredentystyczne. Podobnie znajdujący się w Kotlinie Fergańskiej a należący do Kirgizji Osz to także miasto ze znaczną mniejszością uzbecką. W 1999 r. Uzbecy stanowili tam aż 49% ludności i to pomimo, iż na początku lat 90. w mieście doszło do gwałtownych starć kirgisko-uzbeckich, w których zginęło ok. 1000 osób).
  3. [3] Na wzór tej, którą Imperium Brytyjskie i carska Rosja rozgrywały o kontrolę nad Azją w XIX w.
  4. [4] Z Osz używane są dwie główne trasy przerzutowe: pierwsza (obecnie częściej używana z powodu rosnącej izolacji Uzbekistanu) prowadzi do uzbeckiej części Kotliny Fergańskiej, a następnie do Kokandy, Taszkentu i Chmykentu (Kazachstan). Druga  (obecnie dynamicznie rozwijana) wiedzie do Biszkeku a następnie przez słabo monitorowaną granicę kirgisko-kazachstańską do Ałmaty (Kazachstan) i przez granicę kazachstańsko-rosyjską, skąd wiedzie na Syberię a potem w głąb Rosji. [zob. S. Peyrouse, Drug-trafficking in Central Asia, Instutute for Security & Development Policy, Policy Brief no. 8, 23.September 2009,. s. 1,2 [na:] http://www.isdp.eu/files/publications/pb/09/policy_brief__7_peyrouse.pdf ]
  5. [5] Illict Drugs Trends in Central Asia, United Nations Office on Drugs and Crime, Tashkent 2008, s. 36.
  6. [6] Uzbecy od czerwca 2009 r. rozpoczęli na granicy z Kirgizją (obwody Batkeński i Dżalalabadzki) budowę 7-metrowej wysokości muru na 50-60 m odcinkach wspólnej granicy. Dodatkowo przeszkodę uzupełnia się 3 m głębokości rowem. [zob. Uzbiekistan stroit 7-mietrowyje bietonnyje stieny na granice s Kirgiziej [na:] http://www.antidrugfront.ru/news/01188.html]
  7. [7]W. Wołkow, Prawitiel’stwa minirujut’ granicy, a ljudi mojlatsia o mirie, [na:] http://www.ferghana.ru/article.php?id=1471
  8. [8] A. Wołosiewicz, Ankławy Fierganskoj Doliny stanowiatsia zonami wsio bolieje riskowannogo prożiwanija, [na:] http://www.ferghana.ru/article.php?id=3991
  9. [9] W. Wołkow, Prawitiel’stwa minirujut’ granicy, a ljudi mojlatsia o mirie, [na:] http://www.ferghana.ru/article.php?id=1471
  10. [10] S. Peyrouse, Drug-trafficking in Central Asia, Instutute for Security & Development Policy, Policy Brief no. 8, 23.September 2009,. s. 2 [na:] http://www.isdp.eu/files/publications/pb/09/policy_brief__7_peyrouse.pdf .
  11. [11] W 2009 r. w m. Osz (Kirgizja) oficjalnie zarejestrowanych było 1894 narkomanów, nieoficjalnie liczba ta sięga 20-25 tys. ludzi, spośród których nawet ok. 70% może być zakażonych wirusem HIV. Jednak dopiero od 2002 r. w Osz i Biszkeku przy wsparciu UNDP wdrożono programy leczenie narkomanów terapią metadonową, co mogłoby pomóc w opanowaniu rozprzestrzeniania się wirusa. [zob S. Gafarowa, Kirgizia priewraszczajetsia iż tranzitjon strany w stranu-potriebitielja narkotikow, http://www.antidrugfront.ru/news/01400.html ] W pogranicznych obwodach w Uzbekistanie sytuacja nie jest dużo lepsza – 61% narkomanów jest nosicielami HIV, a oficjalne dane (za 2007 r.) mówiące o 27.777 uzależnionych, według niezależnych szacunków odpowiadają tylko 10-15% rzeczywistych liczb. UNDOC, agenda ONZ zajmująca się m.in. narkomanią, liczbę uzależnionych w Uzbekistanie ocenia na 130 tys. [zob. s. 615 [na:] http://www.state.gov/documents/organization/120054.pdf]
  12. [12] Pierwsze organizacje islamistyczne (np. Islom Lashkarlari, Towba, Nur, Adolat) pojawiły się w Kotlinie Fergańskiej już na początku lat 90. XX w., jednak ich charakter był inny niż IRU – środki na działalność czerpały albo ze składek własnych członków lub pomocy zagranicznych fundacji islamskich. Posługiwały się też ostrymi środkami by zwalczać przestępczość i utrzymać porządek publiczny.
  13. [13] Wynikiem podobnej ewolucji jest bowiem nie tylko IRU ale (oficjalnie odżegnująca się od przemocy) fundamentalistyczna Hizb ut-Tahrir (HuT,  Partia Wyzwolenia) a także kilka organizacji opozycyjnych w Tadżykistanie jak np. Bayat w m. Isfara.
  14. [14] E. Stepanova, Illict drug-trafficking and Islamic Terrorism as threat to Russian Security. Limits of the linkage. PONARS Policy memo no. 393,  s. 170 [na:] http://csis.org/files/media/csis/pubs/pm_0393.pdf]
  15. [15] Według danych amerykańskich, IRU kontroluje ok. 70 % dostaw narkotyków do Kirgizji [zob. S.E. Cornell, R.A. Spector, Central Asia: More than Islamic Exrtremists, “The Washington Quarterly”, Winter 2002, s.197 [na:] http://www.twq.com/02winter/spector.pdf ]
  16. [16] IRU podejmowało współpracę nawet z przeciwnymi stronami danego konfliktu, jak np. w Afganistanie, gdzie pragmatycznie współdziałało nie tylko z Talibami ale i ze zwalczającym ich Sojuszem Północnym. [zob. S.E. Cornell, R.A. Spector, Central Asia: More than Islamic Exrtremists, “The Washington Quarterly”, Winter 2002, s.196 [na:] http://www.twq.com/02winter/spector.pdf ]
  17. [17] A. Rashid, Dżihad. Narodziny wojującego islamu w Azji Środkowej, Warszawa 2003, s. 219.
  18. [18] Są to koszty związane m.in. z niezdolnością do pracy i służby wojskowej ogromnej liczby uzależnionych, ale także koszty ich leczenia, związane z przestępstwami popełnianymi przez uzależnionych czy ponoszone na rozbudowę (i tak wysoce zawodnych) struktur do walki z narkobiznesem.
  19. [19] G. Zasada, Uzbekistan – Główne źródło niestabilności w Azji Centralnej?, Prace OSW nr 15, Warszawa 2004, s. 35
  20. [20] Przykładowo, tadżycką Agencją ds. Kontroli Narkotyków kierował Gaffor Mierzojew, były dowódca Gwardii Prezydenckiej, a wcześniej dowódca wojskowy z czasów wojny domowej, walczący dla Frontu Ludowego, organizacji która wyniosła do władzy obecnego prezydenta Tadżykistanu - Rachmona. [zob. K. Strachota, Tadżykistan – czas próby, Prace OSW nr 15, Warszawa 2004, s. 26. ]
  21. [21] Przemyt heroiny to w Azji Centralnej od dawna jeden z podstawowych sposobów na organizowanie funduszy na walkę zbrojną.
  22. [22] Jak słusznie zauważa A. Rashid, jednym z najprostszych sposobów zmarginalizowania ugrupowań takich jak IRU czy HuT byłoby zalegalizowanie ich działalności i przeprowadzenie reform, które sprawiłyby iż organizacje takie nie miałyby do zaoferowania nic poza obcymi islamskim tradycjom Azji Centralnej wzorcami z Arabii Saudyjskiej i Pakistanu. Przykład innych krajów, gdzie HuT może legalnie działać wskazuje, iż idee oferowane przez fundamentalistów są odrzucane przez większość społeczeństw islamskich. [zob. A. Rashid, Dżihad. Narodziny wojującego islamu w Azji Środkowej, Warszawa 2003, s. 293.]