Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Strefa wiedzy Polityka Wybory na Ukrainie: Ukraina Naprzód

Wybory na Ukrainie: Ukraina Naprzód

28 październik 2012
A A A
Na ostatniej prostej w drodze do Rady Najwyższej Ukrainy (Werchowa Rada), czyli kilka dni przed planowanymi na 28 października demokratycznymi wyborami, duże emocje budzi partia prowadzona przez Natalię Korolewską – Ukraina-Naprzód! Warto więc zastanowić się nad przebiegiem kampanii tej partii, jak również dokonać pewnej analizy oczywistych błędów, które doprowadziły do słabych wyników w większości sondaży przedwyborczych.
Zamysłem  liderki było stworzenie realnej oraz pozbawionej powiązań z partią rządzącą, silnej opozycji. Mając dość mocno ugruntowaną pozycję na arenie politycznej, jak również silne zaplecze finansowe (specjaliści szacują, że Korolewska znalazła się w ścisłej czołówce liderów pod względem wydatków poświęconych na kampanię wyborczą) , była na jak najlepszej drodze do osiągnięcia założonego celu. Ostatnie miesiące  pokazały jednak, że perspektywa realnego wpływu na funkcjonowanie państwa znacznie się oddaliła.

W 2006 roku ambicje polityczne Korolewskiej doprowadziły ją do Werchowej Rady z ramienia frakcji Julii Tymoszenko. Rok później w wyniku przedterminowych wyborów ponownie otrzymała mandat deputowanego z listy wyborczej BJuT.

W 2011 roku, w wyniku przemian w strukturach Ukraińskiej Partii Socjaldemokratycznej (USDP), której większość przedstawicieli przeszła na stronę Wiktora Janukowycza i Partii Regionów, nową przewodniczącą została Natalia Korolewska. USDP zasilało Blok Tymoszenko do 14  marca 2012 roku, kiedy to jego liderka została oficjalnie wykluczona z BJuT, a powodem miało być naruszenie dyscypliny partyjnej . Jednak wydaje się, że czynnikiem tej sytuacji był narastający konflikt wewnątrzpartyjny. W momencie osadzenia Julii Tymoszenko w kolonii karnej w Charkowie, otwarta pozostała kwestia wyboru nowego lidera frakcji. Rywalami w tej batalii byli Ołeksandr Turczynow, Andriej Korzemiakin oraz Korolewska .

Niedługo po tych wydarzeniach liderka USDP zmieniła nazwę partii na Ukraina-Naprzód! i stanęła do rywalizacji o mandaty w Radzie Najwyższej Ukrainy już pod tym szyldem.

„Ukraina potrzebuje nowych liderów” – hasło wyborcze Natalii Korolewskiej z założenia trafia w sedno ewentualnego poparcia społeczeństwa. Wystawienie przedstawicieli młodego pokolenia, czyli ludzi, którzy nie są i nie byli zamieszani w żadne partyjne porachunki, jej zdaniem, jest kluczem do rozpoczęcia przemian na Ukrainie. Nowe siły polityczne, które nie będą kierowały się własnym interesem, lecz działały na rzecz obywateli są niezbędne. Wszyscy wystawieni przez liderkę kandydaci niewątpliwie są ludźmi sukcesu, co niejednokrotnie podkreślała. Zabieg ten ma na celu ukazanie przyszłych deputowanych jako ludzi zmotywowanych do działania, którzy doprowadzić mają do zniszczenia „zmonopolizowanego systemu politycznego”, który obecny jest od czasów ZSRR. Potwierdzeniem jej słów jest wystawienie z numerem 2 na listach byłego piłkarza – Andrieja Szewczenki. Jego głównym atutem miała być znajomość zachodnich systemów politycznych oraz „europejska mentalność”. Niestety szybko okazało się, że jedynym hasłem, które był w stanie wypowiedzieć (zarejestrowane podczas wiecu wyborczego, który odbył się 1 sierpnia 2012 roku w miejscowości Buky) było zapewnienie, że „zależy mu na tym, by ludziom żyło się lepiej”.

W sferze gospodarczej Natalia Korolewska, twardo przeciwstawia się korupcji oraz poszerzaniu „szarej strefy”. W jednym z wywiadów podkreśliła: „Ukraina jest krajem o olbrzymim potencjale ekonomicznym. Niestety 60% gospodarki kraju znajduje się w szarej strefie. Legalizując te środki będzie można znacznie powiększyć budżet kraju”. Będąc poważnym przedsiębiorcą doskonale zdaje sobie sprawę z powagi i złożoności problemu. „Dzisiaj na 1/3 budżetu składają się łapówki. Przedstawiciele małego i średniego biznesu najbardziej tracą na korupcji i łapówkach”  – dodaje. Nie mniej ważnym punktem programu Ukraina-Naprzód! jest zapewnienie o zmniejszeniu dysproporcji pomiędzy miliarderami (oligarchami) ukraińskimi, a zwykłymi obywatelami – „Mamy odpowiedni plan ekonomiczny przygotowany dla poradzenia sobie z tymi problemami” . Jest to zapewnienie o tyle trudne do interpretacji, o ile Korolewską można zaliczyć do grona bogatych i wpływowych obywateli. Punktem wyjścia w tej sferze jest zapowiadane przez liderkę wprowadzenie gospodarki rynkowej opartej na zasadach wolnego rynku i własności prywatnej. Miałoby ono nastąpić w wyniku głębokich reform gospodarczych.

Program „Nowa Ekonomia – Nowe Państwo” nawołuje do przeprowadzenia swoistej „ekonomicznej rewolucji prowadzącej do zmiany standardów socjalnych”. Jest to główny punkt programu „UN!”, który można zamknąć w definicji socjalnego populizmu. Zapowiadane nowe standardy to średnia pensja w wysokości 1000 euro i średnia emerytura – 500 euro. Konfrontacja tychże obietnic z ukraińską rzeczywistością, w której średnia pensja to około 1000 zł, znacznie pomniejsza skalę powagi w dążeniu do władzy tej partii.

W programie tym znalazły się również takie hasła jak sprawiedliwość i równość obywateli, dążenie do poprawy kondycji służby zdrowia, sportu, kultury i edukacji. Z drugiej strony, „UN!” deklaruje wspieranie krajowych producentów, rozwój nowoczesnej technologii i tym samym zwiększenie wydajności projektów infrastrukturalnych.

Zaproszenie w swoje szeregi Andrieja Szewczenki może mieć też inny wymiar. Mianowicie ma na celu ukazanie go jako nowoczesnego i proeuropejskiego obywatela, a co za tym idzie przedstawienie  całej partii jako tej, która opowiada się za jak najszybszym włączeniem Ukrainy w struktury Unii Europejskiej. „Zdecydowanie popieramy dążenie do integracji z Unią Europejską. Powinien to być najważniejszy cel ukraińskiej polityki zagranicznej” – podkreśla Korolewska.

Pozycję Ukraina-Naprzód! poważnie zachwiał skandal wywołany śledztwem opublikowanym przez portal „Ukraińska Prawda”, które miało zbadać pozytywne dla partii wyniki sondażów przedstawiane w mediach. W wyniku śledztwa udowodniono, że Natalia Korolewska zamawiała sondaże u kilku mało znanych pracowni socjologicznych, które obierały niestandardowe metodologie badań. Tylko w ich wynikach, partia osiągała wymagane 5% głosów, dzięki czemu mogłaby wprowadzić swoich deputowanych do Wierchowej Rady.

Dyskurs na temat partii Ukraina-Naprzód! opiera się głównie na temacie jej niezależności. Ważnym głosem podważającym opozycyjny charakter tej partii jest przypuszczenie o związkach z Partią Regionów. Posuwając się dalej, można stwierdzić, iż stworzenie tej frakcji jest celowym działaniem rządzących, które to ma doprowadzić do odebrania części głosów opozycji. Wojciech Konończuk, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich mówi: „Nowatorskie nie jest również tworzenie przez oligarchów związanych z władzą partii pseudoopozycyjnych” i dalej „Sztandarowym tego typu projektem jest partia Ukraino-Naprzód!”.

Istnieją również dowody potwierdzające finansowanie partii przez Rinata Achmetowa. Nie można  wykluczyć też tezy, iż jest to jego polityczny projekt, w którym Natalia Korolewska ma pełnić rolę alternatywy dla Julii Tymoszenko. Korolewska zaprzecza jednak tym doniesieniom i zapewnia, że w momencie osiągnięcia progu 5%, nie wejdzie w koalicję z Partią Regionów.

Zgodnie z prawem wyborczym na Ukrainie, na 10 dni przed planowanymi wyborami nie wolno publikować nowych wyników sondaży. Jest to moment, w którym na decyzje obywateli wpływa w największym stopniu program partii i przebieg kampanii, a zwłaszcza, popełnionych w jej trakcie wpadek. Ukraina-Naprzód! oscylowała w granicach progu wyborczego, a zdania na temat jej ewentualnego wejścia w skład Rady Najwyższej są podzielone. Mając na uwadze sposoby przeprowadzania poprzednich wyborów i dopuszczanie się łamania zasad demokracji, dodając rewelacyjne doniesienia o związkach Korolewskiej z Janukowyczem i Achmetowem, „UN!” nie powinna mieć większego problemu w uzyskaniu wyniku na poziomie 5-6%. Z drugiej strony jednak, życzeniem większości jest to, by na Ukrainie przeprowadzono w pełni demokratyczne wybory, a jeśli tak się stanie, Natalia Korolewska, pozostanie na kolejną kadencję w cieniu Zjednoczonej Opozycji. Jeśli oczywiście nie zmieni w tym czasie orientacji politycznej.

Na podstawie: novostimira.com.ua, rp.pl, isakowicz.pl, psz.pl, eastbook.eu, kresy.pl, elections.blox.ua, wikipedia.pl