Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Strefa wiedzy Gospodarka Kamil Frymark: Co po Kioto? - Niemcy

Kamil Frymark: Co po Kioto? - Niemcy

27 listopad 2009
A A A

Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery o 40 proc. jest celem polityki RFN na najbliższą konferencję ONZ w Kopenhadze. Jednocześnie debatuje się nad możliwością nawet 95-proc. redukcji CO2 do 2050 roku.

Większość Niemców interesuje się sprawami klimatu i ochroną środowiska. Jak dowodzą badania przeprowadzone przez niemieckie ministerstwo ochrony środowiska oraz związkowy urząd ds. ochrony środowiska pod koniec 2008 roku, dla 91 proc. obywateli RFN te zagadnienia nie są obojętne. Większość z respondentów (80 proc.) dowodziła jednocześnie, iż obawia się wysokich kosztów ponoszonych przez ich kraj w wyniku szkód wyrządzonych przez zmiany klimatu lub przez jego ochronę. Przy takim zainteresowaniu społeczeństwa kwestiami szeroko pojętej ekologii bez wątpienia łatwiej jest przeprowadzić debatę dotyczącą wyzwań stojących przed wspólnotą międzynarodową w Kopenhadze w grudniu bieżącego roku.

Niemcy są krajem należącym do czołówki rozwiniętych i wysokouprzemysłowionych gospodarek świata. W związku z tym ich zapotrzebowanie na energię oraz związana z tym emisja gazów cieplarnianych jest znaczna. W przeliczeniu na jednego mieszkańca wynosi rocznie 10 ton CO2. Zapotrzebowanie na tak duże zużycie energii jest pokrywane z różnych źródeł, jednak w większości pochodzi ono z importowanej ropy naftowej i gazu.

Do tradycyjnych źródeł energii w RFN należą:
- Ropa – 34,9 proc. zapotrzebowania energii. Od czterdziestu lat spada wydobycie tego surowca w północnych Niemczech. Obecnie tylko 3 proc. ropy pochodzi z zasobów własnych; pozostałą część RFN sprowadza m.in. z Rosji (31,7 proc.), Norwegii (15,6 proc.) i Wielkiej Brytanii (12,9 proc.). Drogami transportu są rurociągi (75 proc.) i statki (25 proc.).
- Gaz ziemny – 22,2 proc. zapotrzebowania energii. Niemcy importują gaz głównie z Rosji (43,9 proc.), Norwegii (32,7 proc.) oraz z Holandii (19,1 proc.). Gaz transportowany jest w całości za pomocą gazociągów.
- Węgiel kamienny – roczne zapotrzebowanie tego surowca wynosi 70 mln ton. Według dotychczasowych ustaleń wydobycie węgla kamiennego w RFN zakończy się w 2018 roku. Obecnie 33 proc. węgla pochodzi z niemieckich kopalń. Surowiec importuje się m.in. z Rosji (18,1 proc.), z Kolumbii (14,6 proc.) oraz z Australii (14,2 proc.), a także w 13,4 proc. z Polski. Węgiel dostarcza się za pomocą statków (89 proc.) oraz pociągami z Polski (11 proc.).
- Energia atomowa – 11,6 proc. zapotrzebowania. Uran potrzebny do produkcji energii w 100 proc. pochodzi z importu. Największym dostawcą jest Kanada (46,9 proc.), Wielka Brytania (25,6 proc.) oraz Rosja (19,2 proc.). Obecnie w RFN działa 17 elektrowni atomowych. Ich czas funkcjonowania określono na 32 lata. Po upływie tego okresu powinny zostać wyłączone. Jednak w rządzącej koalicji CDU/CSU-FDP nie ma zgody, co do rezygnacji z tego źródła energii.
- Węgiel drzewny – wraz z kamiennym stanowią 24,3 proc. rocznego zapotrzebowania. Węgiel drzewny jest najważniejszym wewnętrznym źródłem energii w Niemczech. Jednak z uwagi na jego znaczny udział w zanieczyszczeniu powietrza Niemcy systematycznie ograniczają jego wydobycie. Węgla drzewnego nie importuje się.

Energia odnawialna:
- Biomasa – ok. 7 proc. rocznego zapotrzebowania.
- Wiatr – ok. 7 proc. zapotrzebowania. W RFN funkcjonuje 20 tysięcy wiatraków.
- Woda – elektrownie wodna działają w Niemczech od ponad 100 lat. Obecnie brak planów otwarcia nowych elektrowni wodnych. Ich udział w produkcji energii jest znikomy.
- Słońce – 53 kilometry kwadratowe powierzchni RFN pokryte jest bateriami słonecznymi, które pokrywają 0,7 proc. zapotrzebowania na prąd. Kolektory słoneczne pokrywają dodatkowo 1,7 proc. zużycia prądu.
- Geotermia – najsłabiej rozwinięta forma energii odnawialnej w Niemczech. Obecnie na południu RFN działają trzy niewielkie elektrownie geotermalne pokrywające w sumie 0,003 proc. zapotrzebowania prądu. Kolejne 0,2 proc. pochodzi z domowych ciepłowni geotermalnych.

Protokół z Kioto nakładał na Niemcy obowiązek redukcji do 2012 roku emisji gazów cieplarnianych do atmosfery względem roku 1990 o 21 proc. Na początku 2005 roku poziom redukcji wynosił 18,4 proc. W grudniu 2007 roku Niemcy zmniejszyły emisję CO2 o 21,3 proc. czym wywiązały się z przyjętych zobowiązań.

Poprzednia koalicja chrześcijańskich demokratów (CDU/CSU) oraz socjaldemokratów (SPD) pod wodzą Angeli Merkel (CDU), o której mówi się „ekologiczna kanclerz”, przykładała dużą wagę do zagadnień klimatu. Minister odpowiedzialny za ochronę środowiska, Sigmar Gabierl (SPD), dążył od początku swojej kadencji do wprowadzenia ustaw umożliwiających osiągnięcie celów z Kioto. Najważniejszym postanowieniem były inicjatywy wypracowane w Mesebergu w 2007 roku. Wyznaczono tam ramy wewnętrznej polityki RFN odnośnie ochrony środowiska. Do głównych zobowiązań należy ograniczenie emisji CO2 do atmosfery o 40 proc. względem 1990 roku oraz wzrost efektywności zużycia energii o 3 proc. w skali roku. Oznacza to podwojenie do 2020 roku efektywności wykorzystania energii względem roku bazowego (1990).

W roku 2008 Bundestag przyjął również Ustawę o energii odnawialnej, która zakłada podniesienie udziału tej formy energii z obecnych 14 proc. do 30 proc. w roku 2020. Dyplomacja ekologiczna Niemiec doprowadziła do powstania Międzynarodowej Agencji ds. Energii Odnawialnej (IRENA). Do zadań powołanej w Bonn w styczniu 2009 roku instytucji należy m.in. koordynowanie działań w zakresie nowych technologii ekologicznych. Jednostka odpowiadająca za innowacje i technologie znajduje się w dawnej stolicy Niemiec Zachodnich.

Przed szczytem klimatycznym w Kopenhadze w niemieckich instytutach badawczych oraz mediach odbyła się debata nad celami w walce z ociepleniem klimatu. Jednym z ciekawszych głosów był raport opublikowany w połowie października przez WWF Deutschland pod redakcją Almuta Kirchnera oraz Felixa Chr. Matthesa. Zakłada on ograniczenie emisji CO2 o odpowiednio 40 proc. do 2020, 60 proc. do 2030 oraz ostatecznie 95 proc. do 2050 w porównaniu do 1990 r.

Realizacja tych na pierwszy rzut oka nierealnych pomysłów zakłada całkowitą rezygnację  z energii atomowej, węgla i ropy. Ograniczenie musi dotyczyć również zużycia gazu ziemnego. W związku z tym należy zadać sobie pytanie, w jakim celu buduje się gazociąg z Rosji oraz rozbudowuje projekty dotyczące Azji?

Kolejnym sposobem ograniczenia wydzielania gazów cieplarnianych zawartym w raporcie jest ocieplanie budynków, by ich ogrzewanie było tylko dodatkiem a nie koniecznością. Jest to oczywiście uwarunkowane od stworzenia odpowiedniej technologii ocieplania oraz wypracowania przez polityków zasad nakładających na obywateli obowiązek uszczelniania mieszkań. W gestii polityki leży również przekazanie wystarczających środków na badania i rozwój w tym kierunku.

Konieczne będzie również stworzenie odpowiednich szynowych połączeń komunikacyjnych zapewniających dostęp do najważniejszych ośrodków przemysłowych, dzięki czemu zostanie ograniczony ruch samochodowy. W ramach postulatów odnoszących się do branży motoryzacyjnej naukowcy postulują wprowadzenie limitów CO2 dla samochodów ciężarowych, ograniczenie prędkości na autostradach do 120 km/h oraz wspieranie systemu biopaliw.

Niemieckie cele przed zbliżającą się konferencją ONZ są jasno określone. Zakładają ograniczenie emisji gazów cieplarnianych do atmosfery o 40 proc. względem roku 1990. Zobowiązanie to powinno być ujęte w ramy prawnie wiążącego układu jednak jego podpisanie powinno nastąpić w pierwszej połowie 2010 roku. Na konferencji w Kopenhadze RFN będzie dążyło do uzgodnienia politycznych decyzji zakładających konkretną redukcję emisji CO2 zarówno przez kraje rozwinięte jak i rozwijające się. Jednocześnie Niemcy nalegają na określenie finansowej pomocy dla krajów słabiej rozwiniętych oraz wypracowanie przejrzystego systemu do sprawdzania realizacji przyjętych postanowień.