Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Opinie Polityka Kamil Smogorzewski: Światowy multipleks Putina

Kamil Smogorzewski: Światowy multipleks Putina

12 marzec 2014
A A A

Nie bez powodu media, zwłaszcza informacyjne, awansowały w świadomości społecznej już niemalże do rangi pierwszej władzy. Umiejętne ukazanie biegu wydarzeń pozwala rozbudzić pożądane emocje, ale najważniejsze – uformować konkretne poglądy mas. W momencie, gdy Zachód z całą mocą wykorzystuje techniki manipulacji informacją w celu ukrycia tejże manipulacji pojmowanej jako zjawisko negatywne, Władimir Putin, poniesiony sukcesem anglojęzycznego kanału RT tworzy jedną z największych na świecie agencji informacyjnych pod nazwą „Rossija Siegodnia”.

Image
e-crimea.info
 Federalne Państwowe Zjednoczone Przedsiębiorstwo Międzynarodowa Agencja Informacyjna „Rossija Siegodnia” (putinowski rozmach widać już w nazwie), powstało dziewiątego grudnia 2013 roku na mocy dekretu prezydenta o „podwyższeniu poziomu efektywności państwowych środków masowego przekazu”. Pierwsza myśl, która nasuwa się już po lekturze nazwy dekretu to pytanie: czy więc do tej pory poziom ów był na złym poziomie? Nawet pomimo ostatnich, jakże desperackich wystąpień dwóch redaktorek kanału RT, które w bezceremonialny sposób sprzeciwiły się woli „swego pana”, notowania Rosji w opinii społeczności międzynarodowej, do czasu wydarzeń na Ukrainie systematycznie rosły, głównie za sprawą podniesienia jakości przekazu medialnego.

Powstanie „Rossija Siegodnia” oznacza zlikwidowanie największej rosyjskiej agencji informacyjnej RIA Novosti, której udało się zachować przynajmniej niewielką część obiektywizmu. Oficjalne stanowisko Kremla w tej sprawie jest jednoznaczne. Powstanie nowego holdingu medialnego związane jest z optymalizacją kosztów wynikających z utrzymania mediów państwowych. Nie trzeba być wybitnym uczonym by stwierdzić, że jest to działanie mające na celu objęcie możliwie jak najpełniejszej kontroli nad kreowaniem obrazu Rosji na świecie. Warto jednak zauważyć pewien istotny fakt – dotarcie do świadomości opinii publicznej, głównie na Zachodzie, to przemyślana i całkowicie uzasadniona strategia polityki zagranicznej Rosji. Z perspektywy Polski można tego nawet pozazdrościć. Nasz obraz kreują bowiem media związane głównie z kapitałem niemieckim.

Agencja RIA Novosti weszła właśnie w ostatnią fazę likwidacji. Jak podaje The Moscow Times, przed ogłoszeniem likwidacji w RIA pracowało 2300 osób, z czego 1800 na cały etat. W najbliższych dniach pracę straci około 1000 zatrudnionych. Większość z nich nie zgodziła się na kontynuowanie współpracy w ramach umów z „Rossija Siegodnia” z powodu różnic ideologicznych z nowym kierownictwem. Czemu więc do tej pory nie mieli oni problemów z pracą w bądź co bądź, prokremlowskiej agencji? Na stanowisko prezesa nowego przedsiębiorstwa wyznaczono Dmitrija Kisielowa, którego poglądy można nazwać jako (ostatnio bardzo modne uliczne określenie również w Polsce, wystarczy tylko utożsamiać się z patriotyzmem) ultranacjonalistyczne. Znany jest również z wypowiedzi, w której uznał, że organy osób homoseksualnych nie nadają się do transplantacji i należy je niezwłocznie po śmierci spalić lub zakopać.

Medialna propaganda, z którą Putin wychodzi poza granice Rosji widoczna jest też w samych mechanizmach dotychczasowej reorganizacji agencji RIA, stanowiącej podwaliny „Rossija Siegodnia”. Zarząd zdecydował utrzymać jedynie 19 z 69 biur regionalnych i zachowa kontrakty z dwudziestoma ze 150 dziennikarzy lokalnych. Można odnieść wrażenie, że praca u podstaw na własnym ogródku została wykonana, czas na resztę świata. Nowe, ładniejsze widoki z Rosji kosztować będą państwową kasę dziesięć miliardów rubli w ciągu dwóch lat. Czy to wystarczy, by zneutralizować niesmak po putinowskim „ciastku z Krymem”? Z całą pewnością będzie to najlepiej rozreklamowane ciastko na świecie.

Źródła: themoscowtimes.com, rbcdaily.ru, rp.pl, ria.ru, nytimes.com