Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Kenijska policja pracuje jak szwadrony śmierci

Kenijska policja pracuje jak szwadrony śmierci

25 luty 2009
A A A
Profesor Philip Alston, specjalny sprawozdawca Rady Praw Człowieka ONZ, w najostrzejszych słowach skrytykował kenijską policję, której metody działania przywodzą na myśl szwadrony śmierci. Wtórują mu organizacje pozarządowe.
Image
Kenijska policja od dawna budzi strach
„Kenijska policja rządzi się swoimi własnymi prawami. Zabija często i bezkarnie” powiedział w środę Alston. „Otrzymałem przytłaczające zeznania wskazujące na to, że policja w Kenii realizuje strategię systematycznego, rozpowszechnionego i dobrze zorganizowanego zabijania ludzi [w tym wypadku członków sekty „Mungiki” - MK] dodał.

Oenzetowski śledczy wezwał prezydenta Kibakiego i premiera Odingę do ukarania sprawców naruszeń praw człowieka. Zasugerował, iż w szczególności zwolnieni powinni zostać szef policji generał Hussein Ali i prokurator generalny Amos Wako. Pierwszego krytykuje za brak jakiejkolwiek współpracy przy wyjaśnianiu domniemanych nieprawidłowości w działaniach policji, a drugiego uznał za „symbol panującej w Kenii kultury bezkarności”.

Philip Alston, specjalny sprawozdawca Rady Praw Człowieka ONZ, rozpoczął 16 lutego dziesięciodniową misję w Kenii, gdzie bada doniesienia o zbrodniach dokonanych przez tamtejsze służby bezpieczeństwa. Uwagę skupił zwłaszcza na głośnych wypadkach związanych z powyborczą falą przemocy z przełomu 2007 i 2008 roku. Alston przyjrzy się jednak również brutalnej rozprawie policji z sektą „Mungiki” (rządowe szwadrony śmierci miały zabić w Nairobii 500 jej członków) oraz pacyfikacji milicji klanu Sabaot w regionie Mt. Elgon (zachodnia Kenia), która miała miejsce w połowie 2008 r. Human Rights Watch, „Lekarze bez granic” oraz miejscowe organizacje zajmujące się obroną praw człowieka donosiły, że siły rządowe nagminnie dopuszczały się wówczas tortur i pozasądowych egzekucji.

Image
generał Hussein Ali
Raport oraz dołączone do niego rekomendacje Alston przedstawi na następnej sesji Rady Praw Człowieka ONZ

Kenijski rząd ostro skrytykował Alstona za wysuwanie tak daleko idących wniosków jeszcze przed zakończeniem misji.

Kenijska policja jest znana ze swej brutalności, lecz w ostatnich dniach jej krytyka stała się szczególnie głośna. Powodem jest opublikowana we wtorek przez (notabene sponsorowaną przez rząd) Kenijską Komisję Praw Człowieka (KNHRC) kaseta wideo z zeznaniami konstabla Bernarda Kiriinya. Policjant zeznaje na niej, że dowództwo kazało jemu i innym oficerom policji zabijać podejrzanych, płacąc równowartość 65 dolarów za głowę. Kiriinya stwierdził, że był świadkiem 58 takich zabójstw, dokonanych na członkach sekty „Mungiki” - często w bardzo okrutny sposób. Mordy miał zlecić wspomniany generał Ali, który „był zadowolony z wykonanej roboty i kazał nam siedzieć cicho”.

ImageCałej sprawie powagi dodaje fakt, że w październiku zeszłego roku Kiriinya został zamordowany w niewyjaśnionych okolicznościach.

KNHCR wezwała do rezygnacji generała Alego, lecz policja odrzuca wszelkie zarzuty, twierdząc że doniesienia Komisji są „bezduszne i nieodpowiedzialne”.

Na podstawie: news.bbc.co.uk, news24.com, iol.co.za