Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję

Demonstracje ujawniają podziały wśród bośniackich Serbów

18 maj 2016
A A A

W miniony weekend w Banja Luce odbyły się dwie demonstracje bośniackich Serbów. Na ulicach miasta pojawili się przeciwnicy i zwolennicy obecnego rządu Republiki Serbskiej, wchodzącej w skład Bośni i Hercegowiny. Przywódca bośniackich Serbów nie ukrywa, iż jego celem jest uzyskanie niezależności tego regionu od reszty kraju.

Zwolennicy rządu demonstrowali na Placu Krajiny, natomiast przeciwnicy półtora kilometra dalej, w Parku Mladena Stojanovicia. Na ulicach Banja Luki pojawiło się blisko 2 tys. policjantów, jednak obie manifestacje przebiegły spokojnie i nie doszło do żadnych incydentów. Według władz Republiki Serbskiej w demonstracji poparcia dla rządzących wzięło udział 30 tys. ludzi, natomiast blok opozycyjny zgromadził mniej niż 10 tys. osób. Organizacje wspierające opozycję twierdzą natomiast, iż na ich wiecu zjawiło się blisko 20 tys. osób, za to na akcji zwolenników władz o połowę uczestników mniej. Funkcjonariusze policji dodatkowo poinformowali, że do Banja Luki przyjechało blisko 400 autokarów z całej Bośni i Hercegowiny oraz sąsiedniej Serbii.

Obie manifestacje ujawniły głębokie podziały wśród bośniackich Serbów, a zdaniem nieżnych obserwatorów oba bloki nie oferują konkretnych rozwiązań gospodarczych i politycznych. Wśród przeciwników rządu Republiki Serbskiej silne są tendencje nacjonalistyczne, które mogą doprowadzić do konfliktu pomiędzy Serbami, Chorwatami i Boszniakami zamieszkującymi Bośnię i Hercegowinę. Najradykalniejsze wypowiedzi padły jednak z ust prezydenta Republiki Serbskiej, bowiem Milorad Dodik (na zdj.) nie ukrywa, iż jego celem jest uzyskanie niezależności tego regionu od reszty Bośni i Hercegowiny.

Przeciwnicy Dodika wzywali do jego rezygnacji, lecz wśród nich również pojawiły się radykalne hasła, związane przede wszystkim z obroną Serbów sądzonych przez Międzynarodowy Trybunał Karny ds. byłej Jugosławii. Na manifestacji wystąpiła m.in. córka Radovana Karadzicia, który został niedawno skazany na 40 lat więzienia za zbrodnie wojenne w trakcie konfliktu w latach 90. XX w.

Na podstawie: balkaninsight.com.

Zdjęcie: Milorad Dodik na kongresie poparcia dla Borisa Tadicia podczas wyborów prezydenckich w 2012 roku. Flickr.com/Izbor za bolji zivot Boris Tadic