Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Radovan Karadzić w końcu pojawi się na sali rozpraw

Radovan Karadzić w końcu pojawi się na sali rozpraw

02 listopad 2009
A A A

Kat Bałkanów, jak nazywany jest Radovan Karadzić, który do tej pory bojkotował proces przed haskim trybunałem, jutro pojawi się na sali rozpraw. Tak wynika z listu, który Karadzić wysłał do haskiego trybunału. Były przywódca bośniackich Serbów jest oskarżany o zbrodnie przeciwko ludzkości podczas wojny na Bałkanach w pierwszej połowie lat 90-tych.

Image
(cc) thomas roche
Proces rozpoczął się w ubiegłym tygodniu, ale kiedy prokurator odczytywał pierwszą część aktu oskarżenia, Karadzicia nie było na sali, pozostał w celi, bo - jak tłumaczył - nie miał czasu przygotować się do rozprawy. A ponieważ zażądał, że będzie bronił się sam, nie przyszedł też żaden z jego przedstawicieli.

By nie dopuścić do zablokowania procesu, sędziowie trybunału mieli dziś lub jutro podjąć decyzję o odebraniu Karadziciowi prawa do własnej obrony. Rozważali możliwość przydzielenia mu adwokata z urzędu. Jutro jednak były przywódca bośniackich Serbów ma się pojawić w trybunale.

„Mam nadzieję, że uda nam się znaleźć rozwiązanie, które zapewni sprawiedliwy przebieg procesu” - napisał w liście do sędziego prowadzącego. Radovanowi Karadziciowi postawiono 11 zarzutów, w tym najcięższe ludobójstwa podczas oblężenia Sarajewa i masakry muzułmanów w Srebrenicy. Za popełnione zbrodnie grozi mu dożywocie.