Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Włoska mafia związana z firmami telekomunikacyjnymi mogła wyprać nawet 2 mld euro

Włoska mafia związana z firmami telekomunikacyjnymi mogła wyprać nawet 2 mld euro

23 luty 2010
A A A

Na blisko dwa miliardy euro szacuje się sumę wypranych pieniędzy przez włoską organizację przestępczą, do której należeli członkowie kierownictwa firm telekomunikacyjnych. Przy okazji prokuratura wykryła, ze jeden z senatorów rządzącej partii Lud Wolności premiera Silvio Berlusconiego został wybrany przez mafię.

Na wniosek prokuratury do walki z mafią aresztowano 56 osób, we Włoszech i zagranicą. Tam bowiem głównie działały fikcyjne spółki założone przez organizację po to tylko, by inkasować wysokie sumy pieniędzy za połączenia telefoniczne, których nigdy nie było. Prowadzący dochodzenie mówią o prawie dwóch miliardach euro, z czego do urzędu skarbowego powinno było trafić 400 milionów.

Międzynarodowym nakazem aresztowania poszukiwany jest założyciel i były szef znanej firmy telekomunikacyjnej Fastweb Silvio Scaglia. Do organizacji należał także senator Nicola Di Girolamo z partii Lud Wolności, wybrany jako przedstawiciel Włochów mieszkających zagranicą przez kalabryjską mafię "ndranghetę", której ludzie wpisali jego nazwisko na skradzionych w Niemczech kartach do głosowania.