Co Mikołaj przyniesie Rumunom w niedzielnej, drugiej turze wyborów prezydenckich? Nową przyszłość czy kolejną rózgę? Samo głosowanie to kropla w oceanie potrzeb. Zresztą nie tylko rumuńskich.
Nazwisko Barnier okazało się gorzką pigułką dla brytyjskich gardeł. Czy nowy komisarz ds. rynku wewnętrznego UE będzie surowym gajowym w rynkowej dżungli londyńskiego City?
Sterczące ponad szwajcarską flagą minarety – oto motyw billboardów, które miały wywołać sprzeciw w referendum. Rolę swoją odegrały znakomicie. To drugi zaraz po Polańskim, szwajcarski element medialny ostatnich miesięcy.
Otwarcie jednej z największych baz wojskowych regionu, na południu Serbii to wyraźny sygnał wobec tamtejszej mniejszości albańskiej, że wszelkie przejawy separatyzmu nie będą tolerowane przez Belgrad.
Szczodrość duńskiego państwa opiekuńczego wprawia resztę Europy w rozmarzenie. A jednak, odkąd wybuchł kryzys, duńscy pracownicy nie mogą wyzbyć się wątpliwości.
W najbliższą niedzielę Rumuni być może wezmą udział w wyborach prezydenckich. Być może oddadzą głos. Bez nadziei. Pójdą tam być może tylko po kolejne rozczarowanie.

