Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Północna ONZ: Sytuacja w Syrii przybrała rozmiary katastrofy

ONZ: Sytuacja w Syrii przybrała rozmiary katastrofy

19 kwiecień 2013
A A A

Przedstawiciele kilku agend humanitarnych Narodów Zjednoczonych wezwali w czwartek (18.4) wieczorem Radę Bezpieczeństwa ONZ do podjęcia pilnych kroków w celu zakończenia trwającego od ponad dwóch lat "horroru i katastrofy humanitarnej" w Syrii.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na specjalnie zwołanym spotkaniu z członkami Rady w jej nowojorskiej siedzibie wystąpili m. in. podsekretarz generalna ONZ ds. humanitarnych Valerie Amos, Wysoki Komisarz ds. uchodźców Antonio Guterres, specjalna wysłannik ds. przemocy seksualnej podczas konfliktów zbrojnych Zanaib Hawa Bangura oraz specjalna wysłannik ds. dzieci-ofiar konfliktów zbrojnych Leila Zerrougui.

ImageValerie Amos poinformowała, że w wyniku toczącej się wojny domowej w Syrii, liczba aktywnie działających w tym kraju organizacji pozarządowych zmalała ze 110 do 29. Główną przeszkodą w ich aktywności są obostrzenia w wewnętrznych uregulowaniach prawnych spowodowanych przewlekłym konfliktem zbrojnym. Obowiązujący w Syrii stan wojny sprzyja odmowom w sprawie wydawania przez władze wiz dla członków międzynarodowych organizacji humanitarnych oraz zmusza wszystkie docierające do kraju konwoje z pomocą do niezwłocznej rejestracji w wolno działających urzędach państwowych. W ostatnich miesiącach znacznie zredukowana została pomoc przechodząca od strony granicy z Turcją, gdyż w północnych rejonach kraju konwoje humanitarne były systematycznie atakowane. Najbardziej dramatyczna sytuacja humanitarna panuje na obszarach na których trwają zaciekłe walki pomiędzy siłami rządowymi i rebeliantami oraz terenach zajętych przez syryjskie siły opozycyjne. Pilnej pomocy potrzebować tan może ponad 6 mln osób. Kolejne 4 mln musiały opuścić swoje domy, a prawie 1,3 mln szukać schronienia w krajach sąsiednich. Wojna pochłonęła już ponad 70 tys. ludzkich istnień.

Według danych ONZ, duża część największych syryjskich miast, w tym Aleppo oraz Hama są w znacznym stopniu zniszczone. W większości dzielnic nie ma elektryczności i bardzo utrudniony jest dostęp do bieżącej wody, stąd szerzą się choroby układu pokarmowego w rodzaju przewlekłej, śmiertelnej biegunki oraz cholery. W zniszczonych szpitalach brakuje krwi, sprzętu medycznego oraz środków służących do operacyjnej narkozy. Bezpośrednimi skutkami przemocy dotkniętych jest także prawie 3 mln dzieci. Nieznana jest liczba najmłodszych, którzy zginęli w wyniku walk, tortur lub padli ofiarami przemocy seksualnej.

Podsekretarz ds. humanitarnych oceniła, że w chwili obecnej społeczność międzynarodowa jest w stanie pokryć połowę z niemal 5 mld USD potrzebnych na pomoc humanitarną dla Syrii. Największym jak dotąd pojedynczym donatorem jest Kuwejt, którego władze przekazały w styczniu br. 300 mln USD na potrzeby pomocy.

Antonio Guterres przyznał z kolei, że jeżeli wojna nie zakończy się do zimy tego roku, bezpośredniej pomocy może wymagać już ponad połowa z 20,8 mln mieszkańców Syrii. Wysoki Komisarz ds. uchodźców dodał, że tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zbiegło z kraju ponad 400 tys. osób. Do końca roku liczba uchodźców może wzrosnąć do 3,5 mln.

Zanaib Hawa Bangura przekazała informację o monitorowanych przez ONZ przypadkach masowych gwałtów oraz przemocy seksualnej wobec kobiet i dzieci w rejonach toczących się walk. Dyplomatka zwróciła uwagę, że o popełnianie tego rodzaju zbrodni oskarżani są zarówno rebelianci, jak i siły rządowe.

Leila Zerrougui, która zabrała głos jako ostatnia, wskazała na konieczność międzynarodowej ochrony dzieci pozostających w strefie walk.

Przybyli na spotkanie dyplomaci wystosowali do Rady Bezpieczeństwa ONZ dramatyczny apel o podjęcie działań służących zakończeniu syryjskiego konfliktu i skrytykowali bierność najważniejszego ciała ONZ zajmującego się globalnym bezpieczeństwem. "Wygląda na to, że Rada jest niezdolna do osiągnięcia porozumienia politycznego w sprawie końca wojny. W tym samym czasie sytuacja humanitarna przybrała rozmiary horroru i wielkiej katastrofy. Znaleźliśmy się w punkcie, z którego nie ma już powrotu. Rada Bezpieczeństwa musi jednym głosem mówić i działać, wspierając naród syryjski i zapewnić mu nieskrępowany dostęp pomocy humanitarnej" - tłumaczyła zebranym podsekretarz ds. pomocy humanitarnej. 

Na początku bieżącego tygodnia podobny apel do społeczności międzynarodowej w sprawie zakończenia wojny domowej w Syrii wystosowali na łamach prasy amerykańskiej szefowie innych głównych agend społecznych i humanitarnych ONZ, m. in. Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Funduszu Narodów Zjednoczonych na Rzecz Dzieci (UNICEF).

Na podstawie: un.org, aljazeera.com