Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Albańczycy z Preševa skarżą się na brutalność serbskiej policji

Albańczycy z Preševa skarżą się na brutalność serbskiej policji

20 lipiec 2009
A A A

Przywódcy mniejszości albańskiej w południowej Serbii zaapelowali do serbskiej policji o wycofanie swoich jednostek z rejonu Preševa. Jednocześnie wezwano rząd w Belgradzie do wzięcia odpowiedzialności z brutalność działań policji w tym rejonie.

 

Specjalny wniosek wzywający serbską policję do wycofania swoich jednostek z południowych rejonów kraju oraz odezwa do belgradzkiego rządu nakazująca przejęcie odpowiedzialności za brutalność w działaniu serbskiej policji złożony został w Preševie przez przedstawicieli albańskiej mniejszości. Ponadto apel skierowano również do wszystkich ambasad w Belgradzie oraz OBWE.

 

Przewodniczący gminy Preševa Ragmi Mustafa, zarzucił serbskim funkcjonariuszom, „ że brutalnie traktują mieszkańców, oraz dzieci podczas nalotów na albańskie domy. „ Ponieważ nie chcemy mieć wywarzonych bram, drzwi i okien, wszystkie domy i gospodarstwa w Preševie jak i w jego okolicach będą otwarte”,  stwierdził Mustafa, dodając, że podobna sytuacja miała już miejsce w latach 90-tych w Kosowie.

 

Napięcie w regionie wzrosło po niedawnym ataku na radiowóz  (10.07), w którym raniono dwóch serbskich policjantów oraz eksplozji bomby (14.07) w miejscowości Lucani niedaleko Bujanovaca, której ranne zostały dwie osoby. Po tych incydentach serbska policja zintensyfikowała działania w rejonie, mające na celu ujęcie sprawców oraz walkę z przemytnikami broni.

 

Serbski minister spraw wewnętrznych Ivica Dačić ogłosił w niedzielę (19.07), że serbskie siły policyjne nie mogą zostać wycofane z rejonu dopóki istnieje w nim realne zagrożenie terrorystyczne. Wezwał on również politycznych przywódców mniejszości albańskiej do „współpracy i rozmów, zamiast kierowania skarg do zagranicznych ambasad i innych przedstawicieli”.

 

Gminy Preševa i Bujanovaca były kluczowymi miejscami, z których w 2000 roku partyzanci Armii Wyzwolenia Preševa, Medvedja i Bujanovaca (OVPMB) rozpoczynali ataki na serbskie siły bezpieczeństwa.

 

Przebywający w rejonie serbski prezydent Boris Tadić, stwierdził, że mieszańcy gmin Preševa i Bujanovaca wraz z międzynarodowymi organizacjami monitorującymi bezpieczeństwo w rejonie,  powinni przejąć cześć odpowiedzialności za sytuację w południowej części kraju.

  

Na podstawie: balkaninsight.com, rts.rs, predsednik.yu