Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Czechy/ Prezydent krytykuje kontynuowanie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego

Czechy/ Prezydent krytykuje kontynuowanie ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego

18 czerwiec 2008
A A A
Czeski prezydent Vaclav Klaus negatywnie odniósł się do dalszej ratyfikacji Trakatatu Lizbońskiego. W środę (18.6), na konferencji prasowej skrytykował Wielką Brytanię za wezwanie do kontynuowania ratyfikacji.

"Irlandzkie <nie> jasno pokazało, że Traktat się skończył. Wydaje mi się, że reanimacji wymagają pacjenci, a nie umowy międzynarodowe. Zatrzymanie ratyfikacji Trakatatu Lizbońskiego w irlandzkim referndum uświadomiło wszystkim, że nie tędy droga" - mówił Vaclav Klaus.

ImageZdaniem czeskiego prezydenta, Traktat Lizboński powinien być teraz zastąpiony dokumentem "o zupełnie innym charakterze", który nie będzie budował europejskiego superpaństwa ani nie doprowadzi od ograniczania suwerenności państw Starego Kontynentu.

"Jeżeli nikt nie zdecyduje się na napisanie takiego dokumentu, ja pierwszy spróbuję to zrobić. Jeżeli przyjdzie mi jeszcze długo leżeć w szpitalu, zrobię to samemu" - zapowiedział z humorem Klaus.

Czeska głowa państwa wyraziła ponadto zdumienie faktem, że niektore kraje członkowskie UE zamierzają kontynuować proces rafyfikacyjny. "Nie rozumiem premiera Wlk. Brytanii Gordona Browna ani wyższej izby brytyskiego parlamentu, że chcą dalej ratyfikować ten martwy dokument" - mówił prezydent.

Trakatat Lizboński w trzecim, końcowym czytaniu ma dzisiaj (18.06) przyjąć brytyjska Izba Lordów.  Wcześniej uczyniła już to niższa izba tamtejszego parlamentu - Izba Gmin.

Vaclav Klaus krytycznie odniósł się do dalszej ratyfikacji dokumentu reformującego UE także w wywiadzie dla poniedziałkowego (16.6) wydania ogólnokrajowego dziennika "Lidove Noviny". Prezydent stwierdził w nim, że cała Europa powinna dziękować Irlandczykom, że zahamowali niewłaściwe procesy wiodące w kierunku większej unifikacji i osłabienia państw narodowych, biegnące w stronę Europy regionów i centralizacji władzy Brukseli.

"Była to doskonała okazja do tego, by przekonać się, co o tym wszystkim myślą normalni ludzie, w przeciwieństwie od zmotywowanych innymi czynnikami prounijnych polityków. (...) Szukajmy innego modelu, niż ponadnarodowe superpaństwo z siedzibą w Brukseli. Powróćmy do społeczności przyjacielskich, efektywnie współpracujących ze sobą państw. Nie chcemy większych uprawnień dla UE, które równałby się uprawnieniom państw. Niech ludzie mieszkający w Europie będą Czechami, Polakami, Włochami, Duńczykami. Nie róbmy z nich Europejczyków. To chybiony projekt. Różnica pomiędzy Czechami, Polakami, Włochami i Duńczykami a Europejczykiem jest jak różnica pomiędzy czeskim, polski, włoskim, duńskim a esperanto. Europejskość to coś na kształt eperanto - sztuczny i martwy język" - powiedział "Lidovym Novinom" prezydent Czech.

Tuż po ogłoszeniu wyników irlandzkiego referendum Vaclav Klaus wydal oświadczenie, w którym odrzucenie Traktatu Lizbońskiego na Zielonej Wyspie określił jako "zwycięstwo wolności i rozumu nad sztucznymi, elitarnymi projektami europejskiej biurokracji".

Na podstawie: klaus.cz, lidovky.cz, radio.cz