Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Francja na razie nie sprzeda Rosji Mistrali

04 wrzesień 2014
A A A
Francja odłożyła dostawę pierwszego budowanego dla Rosji okrętu typu Mistral. - Kontrakt może zostać wznowiony, jeśli nastąpi zawieszenie broni i porozumienie politycznie na Ukrainie - powiedział w czwartek (4.09) prezydent François Hollande.
Prezydent Holland poinformował, że dostawa śmigłowcowców Mistral nie została anulowana, ani zawieszona, jednak w tej chwili "warunki są nieodpowiednie", aby pierwszy z dwóch okrętów mógł być przekazany Rosji. Jako uwarunkowania konieczne do dostarczenia okrętów prezydent Francji wymienił zawieszenie broni i osiągnięcie politycznego porozumienia na Ukrainie. - Dziś te warunki nie są spełnione. - powiedział Hollande - Jeśli pojawią się kolejne komplikacje, dostawa statków będzie wstrzymana, ale kontrakt nie zostanie anulowany - podkreślił. Jeden z francuskich dyplomatów powiedział wcześniej BBC, że umowa została zawieszona do listopada.
 
Podpisany przez poprzedni rząd kontrakt na budowę dla Rosji śmigłowcowców Mistral obejmuje dwa okręty. Pierwszy z nich, o nazwie Władywostok, powinien być dostarczony w październiku. Drugi, Sewastopol, w przyszłym roku. W ramach kontraktu we Francji szkoli się także obecnie 400 rosyjskich marynarzy.
 
Francja była silnie krytykowane za dostarczanie broni Rosji w momencie, gdy trwa otwarty konflikt na Ukrainie. Już w czerwcu przed sprzedażą Rosji okrętów ostrzegał amerykański prezydent Barack Obama. W tym samym czasie minister Radosław Sikorski na łamach Le Monde powiedział, że Francja powinna wycofać się z umowy, a po lipcowym szczycie Rady Europejskiej brytyjski premier David Cameron powiedział, że decyzja o kontynowaniu kontraktu wydaje mu się "nie do pomyślenia". Jednak do tej pory wszelkie sankcje unijne obejmowały jedynie embargo na sprzedaż Rosji uzbrojenia na podstawie nowych kontraktów.
 
Przyczyną był zapewne francuski sprzeciw wobec nierównego rozłożenia ciężaru sankcji między kraje europejskie. W razie zawieszenia kontraktu Francja byłaby zobowiązana do wypłacenia Rosji blisko 1 miliarda euro oraz straciłaby reputację rzetelnego dostawcy. Kontrakt wart jest ok. 1,2 mld euro, z czego większość Rosja już zapłaciła. W przypadku braku dostawy Francja będzie zmuszona oddać pieniądze, a także zapłacić karę umowną, która według portalu informacyjnego LCI wynosi 251 milionów euro.
 
Rządzący we Francji socjaldemokraci mogą także ponieść konsekwencje polityczne. Po ogłoszeniu w środę pierwszych informacji o zawieszeniu kontraktu decyzję tę skrytykowała przewodnicząca Frontu Narodowego i kontrkandydata Hollande’a do fotela prezydenta Francji Marine Le Pen. - To decyzja wbrew interesom Francji, zagrożenie dla miejsc pracy i konieczność wypłaty olbrzymich odszkodowań - mówiła w radiu RTL. Front Narodowy i jego szefa cieszą się we Francji rosnącą popularnością. W majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego uzyskał najlepszy wynik (blisko 25 proc.). Sytuacja gospodarcza, w tym rekordowo wysokie bezrobocie, nie sprzyja rządzącej partii socjaldemokratycznej. Według opublikowanego w czwartek sondażu prezydent Hollande cieszy się najniższym w historii poparciem na poziomie 19 proc. według CSA i 13 proc. według TNS.