Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

"Miniszczyt" UE ws. uchodźców. Tusk na "kursie kolizyjnym" z Merkel

25 październik 2015
A A A
W niedzielę w Brukseli odbędzie się miniszczyt poświęcony kryzysowi imigracyjnemu, w tym działań na Bałkanach Zachodznich. Spotkanie zwołany szefa Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. W Brukseli pojawią się przywódcy 8 unijnych krajów i 2 państw spoza UE. W tle coraz wyraźniejsza różnica zdań pomiędzy Angelą Merkel,  Jean-Claude Juncker'em a Donaldem Tuskiem. Przewodniczący KE postanowił przyśpieszyć działania Komisji w rozwiązywaniu kryzysu imigracyjnego. 
 
Na niedzielnym szczycie politycy z Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Niemiec, Grecji, Węgier, Macedonii, Rumunii, Serbii i Słowenii będą dyskutować na temat ograniczenia przepływu imigrantów na Bałkanach Zachodnich. Zaproszono także wysokiego komisarza ONZ do spraw Uchodźców Antonio Guterresa, przedstawicieli Europejskiego Urzędu Wsparcia w dziedzinie Azylu (EASO) oraz Europejskiej Agencji Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich UE (Frontex). "Celem spotkania będzie uzgodnienie wspólnych wniosków, które będą mogły być natychmiast wdrożone" - czytamy w oświadczeniu KE. Według doniesień "Der Spiegel", miniszczyt zwołał Jean-Claude Juncker wobec odmowy zorganizowania takiego spotkania przez Donalda Tuska. Szefa Rady Europejskiej miała namawiać do tego kanclerz Niemiec Angela Merkel
 
Flickr.com/EPPKurs kolizyjny z Merkel?
 
Amosferę spotkania podgrzewają ostatnie słowa Tuska w Madrycie na spotkaniu Europejskiej Partii Ludowej (EPP), która zrzesza 75 centroprawicowych ugrupowań z 40 krajów Europy. - Unia Europejska straciła zdolność do ochrony swoich granic - mówił w czwartek szef Rady Europejskiej. - Solidarność wymaga siły i skuteczności. Jeśli chcecie pomóc innym, to musicie być w stanie pomóc sobie i swoim bliskim. Europa, która będzie naiwna, bezradna i niezorganizowana, nie zdoła być solidarna na dłuższą metę. Musimy natychmiast skończyć z tą niepotrzebną kłótnią między zwolennikami ochrony granic a adwokatami solidarności i otwartości - dodawał. W ten sposób Tusk odniósł się do "solidarnego" stanowiska Merkel, która postuluje relokację uchodźców i nałożenie na kraje stałych kwot. Przeciwne temu mechanizmowi są kraje Europy Środkowo-Wschodniej, m.in. Węgry, które apelują o uszczelnienie granic. Portal "Euractiv" pisze nawet o "kursie kolizyjnym" z Merkel.
 
Tusk "za miękki", a Juncker "bierze byka za rogi"
 
- Juncker jest szczery, z pewnością dotknęły go obrazy tysięcy uchodźców osieroconych w Słowenii - tłumaczył zachowanie Junckera w rozmowie z "EUobserver" były komisarz Michel Barnier. Media zwracają jednak uwagę na coraz wyrażniejszą różnicę w zdaniach między Tuskiem a szefem KE co do sposobów rozwiązania kryzysu imigracyjnego i koniecznych kroków. - Tusk jest za miękki - uważa wysokopostawiony eurodeputowany z EPP. - Rada Europejska nie działa dobrze. Mamy poważny problem w procesie podejmowania decyzji.  Juncker ma rację biorąc byka za rogi - dodał. Wynika to także z niskiej pozycji szefa Rady. Jako jej powody wymienia się zaangażowanie w sprawy tak istotne dla Polski, jak unia energetyczna czy wojna na Ukrainie, a nie w te istotne dla całej UE jak np. kryzys w Grecji. Nie bez znaczenia jest także fakt, że Tusk cały czas nie czuje się zbyt pewnie rozmawiając w języku angielskim podczas negocjacji.
 
Źrdółła: euractiv.com, blogs.wsj.com, euobserver.com, spiegel.de