Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

UE: Donald Tusk chce zmiany kierunku w polityce migracyjnej

05 grudzień 2015
A A A

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk jest zdania, że polityka migracyjna UE, która obecnie znajduje się pod dużym wpływem Niemiec, powinna zmienić swój kierunek. „Fala uchodźców jest za duża i trzeba ją zdecydowanie ograniczyć” – stwierdził Donald Tusk. Mocne słowa szefa Rady Europejskiej wywołały lawinę krytyki, szczególnie w Niemczech, choć nie brakuje także opinii, że jako jeden z nielicznych powiedział na głos to, o czym wielu unijnych polityków myśli od dawna.

W czwartkowym wywiadzie opublikowanym w sześciu europejskich dziennikach Donald Tusk podkreślał, iż europejscy przywódcy powinni zmienić podejście do kryzysu migracyjnego. „Europejczycy będą gotowi do większej solidarności z uchodźcami, jeżeli Unia i jej kraje zaczną lepiej chronić zewnętrzne granice UE” – powiedział Tusk. Zdaniem szefa Rady Europejskiej ochrona unijnych granic jest konieczna także ze względu na procedury rozmieszczania uchodźców w poszczególnych państwach Unii. Według Tuska ochrona zewnętrznych granic pozwoliłaby na „przekonanie krajów Unii Europejskiej i ich społeczeństw o tym, że otwartość władz unijnych jest pod kontrolą”.

Źródło: Wikipedia CommonsW wywiadzie poruszono także kwestię możliwości przyjmowania i rozlokowania uciekinierów z Bliskiego Wschodu. Donald Tusk podkreślił, iż ważniejsza od ilości przyjętych migrantów jest możliwość zapewnienia im godnych warunków bytowych. „Nikt, łącznie z Niemcami, nie jest dziś gotowy na tak wielkie liczby uchodźców” podkreślił przewodniczący Rady Europejskiej, dając tym samym do zrozumienia, że kanclerz Niemiec Angela Merkel powinna zweryfikować wcześniejsze obietnice względem migrantów. Zdaniem polityka obecnie zbyt łatwo można się przedostać na teren europejskiego kontynentu, co stało się poniekąd jedną z przyczyn kryzysu migracyjnego. „Niektórzy mówią, że fala migratów jest zbyt duża, by ją zatrzymać. Ale ona jest zbyt duża, żeby jej nie zatrzymywać” – stwierdził Tusk.

Wywiad przeprowadzony z szefem Rady Europejskiej ukazał się m.in. w niemieckim dzienniku „Süddeutsche Zeitung” i spotkał się z ostrą krytyką niemieckich polityków, którzy zarzucili Tuskowi dzielenie Unii Europejskiej. Pojawiły się także opinie, że polityk z Polski bierze stronę krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które obecnie najgłośniej deklarują swój sceptyczny stosunek wobec otwarcia się na bliskowschodnich uchodźców.

Zdaniem komentatorów z dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opinia Tuska nie do końca jest głosem jedynie wschodniej części Europy. Według dziennika istnieje niemałe prawdopodobieństwo, że przewodniczący Rady Europejskiej wypowiedział się w imieniu większości polityków zrzeszonych w Unii, a także poniekąd jej mieszkańców. „Postawa Tuska nie wynika tylko z jego polskiego pochodzenia – musi mieć na uwadze interes całej Europy” – pisze gazeta. Uwadze nie uszedł też fakt, iż w swojej opinii Donald Tusk stanął niejako w opozycji do kanclerz Merkel. „Tusk wielokrotnie wykazał, że w sprawach dotyczących polityki wobec uchodźców nie podąża bezkrytycznie za swoją dawną protektorką” – napisał komentator FAZ.

Źródła: Frankfurter Allgemeine, Süddeutsche Zeitung, The Guardian