Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Unia Europejska UE zatwierdziła nowe sankcje wobec Rosji, ale zwleka z ich wdrożeniem

UE zatwierdziła nowe sankcje wobec Rosji, ale zwleka z ich wdrożeniem

09 wrzesień 2014
A A A
Unia Europejska w środę ponownie rozpatrzy termin wprowadzenia dalszych sankcji wobec Rosji. Państwa członkowskie przyjęły je formalnie w poniedziałek wieczorem (08.09), jednak Unia czeka z implementacją, uzależniając decyzję od rozwoju sytuacji na wschodzie Ukrainy.
Ambasadorowie krajów UE spotkają się w środę, aby ponownie rozważyć, czy sytuacja na Ukrainie wymaga zaostrzenia polityki wobec Rosji. Początkowo planowano, że przyjęte w poniedziałek restrykcje wizowe i finansowe wejdą w życie natychmiast. Jednak. w związku z piątkowym ogłoszeniem zawieszenia broni na wschodzie Ukrainy, ambasadorowie krajów Unii Europejskiej zebrali się ponownie, żeby odłożyć wdrożenie sankcji o kilka dni i poczekać na rozwój sytuacji.
 
Van Rompuy napisał w poniedziałkowym świadczeniu, że opóźnienie we wprowadzeniu sankcji pozostawia czas na „ocenę realizacji porozumienia o zawieszeniu broni i planu pokojowego”, gdyż decyzje w sprawie kolejnych sankcji wobec Rosji wymagają jednomyślności.
 
- Unia musi wywierać presję na Rosję - mówił po nieformalnym spotkaniu szefów resortów obrony państw UE brytyjski minister Michael Fallon. Według Fallona sankcje przynoszą efekt, i choć nie wszystkie państwa członkowskie zajmują w ich sprawie takie samo stanowisko, to niezwykle istotne jest, aby presja została utrzymana.

O swoich wątpliwościach poinformował jednak premier Finlandii. - To oczywiste, że Finlandia popiera wspólną linię UE w sprawie sankcji wobec Rosji. Mam nadzieję, że sytuacja na Ukrainie poprawi się możliwie najszybciej, wówczas sankcje nie będą potrzebne" - napisał na Twitterze Alexander Stubb. Wątpliwości zgłaszali także czescy dyplomaci.

Herman van Rompuy przyznał natomiast  w rozmowie z belgijską stacją telewizyjną VRT: „W zależności od rozwoju sytuacji, UE jest gotowa cofnąć w całości lub w części nałożone sankcje”.

Według źródeł dyplomatycznych lista objętych sankcjami wizowymi i dyplomatycznymi miałaby zostać rozszerzona o kolejne 24 osoby i firmy. W tym rosyjskich urzędników państwowych z bliskiego otoczenia Władimira Putina. Nowe sankcje gospodarcze miałyby pogłębiać restrykcje we wcześniej wprowadzonych, skierowanych w sektory przemysłu: energetycznego i obronnego. Ponadto wprowadzałyby także zakaz pozyskiwania funduszy na europejskich rynkach kapitałowych dla firm rosyjskich.

Bruksela jest na razie ostrożna we wprowadzaniu kolejnych sankcji ze względu na szerokość powiązań gospodarczych wiążących UE z Rosją. Moskwa jest przede wszystkim ważnym dostawcą gazu dla wielu krajów Unii i jest trzecim co do wielkości partnerem handlowym, więc każda sankcja jest mieczem obusiecznym uderzającym nie tylko w interesy Rosji, ale także krajów Unii Europejskiej.

Rosyjski premier Dmitrij Miedwiediew powiedział: „Moskwa będzie odpowiednio reagować na wszelkie nowe sankcje zachodu.” - w wywiadzie dla rosyjskiego dziennika Wiedomosti opublikowanym w poniedziałek. Miedwiediew dodał ponadto, że jeśli kolejne sankcje zostaną wprowadzone odpowiedzią Rosji będzie zamknięcie rosyjskiej przestrzeni powietrznej dla lotów z USA i UE.

Na podstawie: theguardian.com, news.yahoo.com, pap.pl, wyborcza.pl, neuEurope, Reuters