Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Kanada nałoży sankcje na Libię

26 luty 2011
A A A

Premier Kanady Stephen Harper oświadczył w piątek (25.02), iż rządzony przez niego kraj samodzielnie lub z innymi państwami nałoży sankcje na Libię.

 

“Społeczność międzynarodowa musi wysłać bardzo czytelną wiadomość: zabijanie niewinnych ludzi, obywateli własnego kraju, jest ciężkim naruszeniem praw człowieka i musi pociągać za sobą poważne konsekwencje” – oświadczył szef kanadyjskiego rządu.

Odpowiednie dyspozycje już zostały wydane. ”Poinstruowałem naszych urzędników, by przygotować cały zestaw sankcji przeciwko libijskiemu reżimowi, zarówno przy współpracy z naszymi międzynarodowymi partnerami jak i samodzielnie, jeżeli będzie to konieczne".- powiedział również Harper.

Przyczyną tak zdecydowanej postawy Ottawy był m.in. zapewne fakt, iż Kanadyjski rząd znalazł się pod presją swoich obywateli, w tym imigrantów z Libii. Domagali się oni, by władze Kanady podjęły bardziej zdecydowane działania, w tym żądały ustanowienia nad Libią strefy zakazu lotów. 

Prasa podkreśla, różnicę w podejściu rządu Harpera do problemów w Libii i Egipcie. Zwraca o uwagę, że gdy wrzało w Kairze nie zajął on tak ostrego stanowiska. Przyczyną takiego stanu rzeczy, zdaniem dziennikarzy miałoby być to, iż prezydent Egiptu – Hosni Mubarak, nie zdecydował się na tak krwawe stłumianie rozruchów społecznych. 

Na podstawie: montrealgazette, theglobeandmail