Rosyjskiej klasie politycznej, tej rządzącej, świetnie udało się jedno: skutecznie wykorzystała politykę zagraniczną dla umocnienia swojej władzy.
Upadek najpierw Bear Sterns a teraz Lehmana to nie tylko porażka właścicieli i pracowników tych firm. To również sygnał o poważnych ułomnościach globalnego systemu finansowego i porażka regulatorów.
Barack Obama i John McCain idą w sondażach łeb w łeb. Wszystko może zależeć od tego, jak zagłosują wyborcy ze stanów „niezdecydowanych” (swing states), do których lepiej niż płomienne przemówienia trafiają twarde fakty i liczby.
Termin „subkultura” niemal intuicyjnie wiążemy z kontestacją powszechnie uznawanych wartości, z odurzającymi używkami i zaślepiającym poszukiwaniem wolności. Podkultura negująca to, co zwykło się uważać za rozrywkę i wyzwolenie, powinna być zatem nudna. Niekoniecznie.
Odnawia się pytanie dotyczące stopnia ingerencji państwa w rynki finansowe. Dzisiaj decyzja administracji USA spotkała się z entuzjazmem na rynku. Optymizm ten nie musi jednak trwać długo.
W przemówieniach na partyjnych konwencjach, obaj kandydaci nakreślili swój stosunek do kraju, o którego prezydenturę się ubiegają. Paradoksalnie – to w mowie Republikanina odezwały się echa sławnego aforyzmu Kennedy’ego.
O tarczy antyrakietowej, nowym etapie wyścigu zbrojeń, polskim wykonaniu zadania, szansach na dialog z Rosją oraz współpracy w ramach NATO i UE - z prof. dr hab. Ryszardem Ziębą, rozmawiała Anna Jórasz.
Barack Obama w przemówieniu na konwencji Partii Demokratycznej w Denver próbował racjonalnie wyjaśnić zapowiadaną przez niego „zmianę”. Tymczasem John McCain sam postanowił się „zobamizować”.




