USA/ Koniec wojny w Iraku o jeden krok bliżej
-
Mikołaj Uznański
Iraq Study Group ogłosiła 6 grudnia długo oczekiwany raport dotyczący Iraku. Komisja, znana bliżej opinii publicznej pod nazwą Komisja Bakera i Hamiltona, została powołana 15 marca 2006 roku przez Kongres Stanów Zjednoczonych w celu zbadania sytuacji w Iraku i stworzenia propozycji dotyczących przyszłości tego kraju.
Komisja ta składa się z dziesięciu osób, pięciu Republikanów i pięciu Demokratów. Pracom przewodniczyli były sekretarz stanu, James A. Baker III i były kongresmen z ramienia Partii Demokratycznej Lee H. Hamilton. W opracowanym przez nich dokumencie znalazł się przegląd obecnej sytuacji Iraku i 79 propozycji dotyczących rozwiązania najważniejszych problemów związanych z tym krajem.
Z raportu wynika, że Irak to państwo w rozkładzie, jak stwierdzono sytuacja jest „fatalna i stale się pogarsza”. Obecna władza jest nieudolna, a kraj ogarnięty jest falą przemocy i krwawych zamachów terrorystycznych, z którymi ani irackie władze, ani stacjonujące tam wojsko nie może sobie poradzić.
Według Komisji, priorytetem dla władz amerykańskich powinno być wycofanie wojsk do 2008 roku, ale też niedoprowadzenie do załamania się państwowości w Iraku. Ponadto autorzy raportu wskazują na potrzebę rozpoczęcia dialogu przez Biały Dom z Iranem i Syrią. Jak twierdzą, zażegnanie konfliktu izraelsko- palestyńskiego byłoby poważnym krokiem zmierzającym do ustabilizowania sytuacji na całym Bliskim Wschodzie.
Komisja zaproponowała niejako konferencję wszystkich przedstawicieli państw sąsiadujących z Irakiem w celu uzgodnienia najważniejszych zagadnień i podjęcia wspólnych kroków w celu zakończenia terroru i rozlewu krwi w Iraku.
Następnymi ważnymi propozycjami raportu Bakera są szkolenie Irakijczyków oraz usamodzielnienie władz irackich. Blisko 70 tys. żołnierzy amerykańskich miałoby szkolić wszystkie jednostki irackie, szczególnie armię i policję. Z kolei dla władzy w Bagdadzie sugerowane jest stworzenie specjalnego program usamodzielniania i wzmacniania rządu. W przypadku nie realizowania tego programu, USA mogłoby karać władze irackie za niewypełnienie zobowiązań.
Prezydent Bush ogłosił, że raport jest obiektywny i rzetelny, oraz że z pewnością będzie go brał pod uwagę przy planowaniu kolejnych działań. Jednak już wcześniej zabezpieczył się tworząc inne grupy, które mają na celu stworzenie podobnych raportów. Jest to tzw. Grupa generałów, działająca przy Pentagonie i drugi zespól działający w Białym Domu, w skład którego wchodzą przedstawiciele władz, Pentagonu, CIA i innych agencji wywiadowczych. Powołanie tych grup zostało spowodowane zbyt dużymi oczekiwaniami zarówno polityków, jak i społeczeństwa w stosunku do Komisji Bakera.
Iraq Study Group stworzył płaszczyznę, na której można w końcu wypracować porozumienie i być może w przyszłości zakończyć wojnę prowadzoną w Iraku, gdzie już ponad 2800 żołnierzy amerykańskich straciło życie. Cała operacja kosztowała jak dotąd Amerykę ponad 400 mld dolarów, a liczba zabitych cywilów jest przerażająca, niektóre źródła podają, że jest ich od 150 do 200 tysięcy.
Prezydent George W. Bush obiecał, że zmiany będą wprowadzane tak szybko, jak tylko będzie to możliwe, jednak już zapowiedział, że niektórych propozycji z tego raportu nie zostaną uwzględnione.
Na podstawie: www.washingtonpost.com, www.gazetawyborcza.pl, www.cnn.com, www.usip.org


Świat
Amerykańska ambasada na Kubie ponownie otwarta