03 luty 2010
-
-
IAR
Białoruska milicja weszła do biura telewizji Biełsat.

Funkcjonariusze twierdzą, że przyjechali na prośbę sąsiadów, którzy skarżyli się na hałasy. Telewizja Biełsat jest wspólnym przedsięwzięciem Telewizji Polskiej i polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Późnym popołudniem do mińskiej siedziby Biełsatu zadzwonił domofonem nieznany mężczyzna i ostrzegł dziennikarzy, że idą do nich funkcjonariusze milicji. Później ktoś wielokrotnie dobijał się do drzwi. W biurze telewizji wyłączono prąd, a przed wejściem do budynku pojawili się milicjanci. Dziennikarze opuścili pomieszczenia, gdy przed kamienicą pojawili się również ich koledzy z innych redakcji akredytowanych w Mińsku. Na miejsce zdarzenia przyjechał naczelnik rejonowego urzędu spraw wewnętrznych. Funkcjonariusze zamierzają zatrzymać przedstawiciela Biełsatu Michaiła Janczuka.
Biełsat nadaje od 2007 roku programy w języku białoruskim. Mimo wielu starań telewizja do dziś nie dostała zgody białoruskich władz na otwarcie swoich biur na Białorusi.