Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Afryka Rada Bezpieczeństwa debatuje o sankcjach na Libię

Rada Bezpieczeństwa debatuje o sankcjach na Libię


26 luty 2011
A A A

Premier Turcji jest przeciwny nakładaniu sankcji na Libię. Recep Erdogan uważa, że obrócą się one przeciwko libijskiemu społeczeństwu
ImageZa kilka godzin Rada Bezpieczeństwa ONZ ma ponownie obradować nad ewentualnymi sankcjami wobec reżimu Muammara Kaddafiego.
 
Turecki premier zaapelował, aby społeczność międzynarodowa kierowała się przede wszystkim dobrem narodu libijskiego, a nie kwestiami ropy naftowej. Erdogan odpowiedział w ten sposób na pojawiające się w ostatnich godzinach propozycje sankcji. Wczoraj wieczorem prezydent USA zdecydował o zablokowaniu wszelkich środków i operacji finansowych powiązanych z reżimem Kaddafiego. Stany Zjednoczone zawiesiły też działalność swojej ambasady w Trypolisie. Z kolei dzisiaj w rozmowie telefonicznej kanclerz Niemiec Angela Merkel i brytyjski premier David Cameron uznali, że społeczność międzynarodowa w tym Unia Europejska, powinny jak najszybciej nałożyć sankcje na Libię. Ambasador Libii przy ONZ Abdurrahman Shalgham po wczorajszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa apelował o szybkie działania wspólnoty międzynarodowej. „Nie można dopuścić, by trwała sytuacja, kiedy rząd strzela do każdych pięciu obywateli, dlatego, że mówią „nie”. Nie można być królem czy prezydentem, kiedy zabija się ludzi, którzy mówią, że chcą być wolni” - podkreślał. W przyszłym tygodniu ONZ ma zdecydować, czy Libia pozostanie członkiem Rady Praw Człowieka.