Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Rozmowa przywódców USA i Chin w Kopenhadze "krokiem naprzód"

Rozmowa przywódców USA i Chin w Kopenhadze "krokiem naprzód"


18 grudzień 2009
A A A

Przywódcy Stanów Zjednoczonych i Chin rozmawiali w kuluarach szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Oba kraje uważane są za największych światowych trucicieli, a co za tym idzie - czołowych uczestników konferencji klimatycznej ONZ.
ImageSpotkanie Baracka Obamy i Wen Jiabao w Kopenhadze trwało ponad godzinę, a anonimowi amerykańscy dyplomaci powiedzieli, że było ono "krokiem naprzód". Politycy rozmawiali o redukcji gazów cieplarnianych i sposobach jej kontrolowania oraz o finansowej pomocy dla krajów rozwijających się. To właśnie te kwestie stanowią przedmiot największych sporów na szczycie.

Stany Zjednoczone sprzeciwiają się zbyt odważnej, ich zdaniem, unijnej propozycji redukcji emisji dwutlenku węgla. Z kolei Chiny nie chcą zgodzić się na proponowane mechanizmy kontroli emisji CO2. Francuski prezydent Nicolas Sarkozy mówił wcześniej, że to właśnie postawa Chin jest największą przeszkodą w osiągnięciu porozumienia.

Szczyt klimatyczny w Kopenhadze ma zakończyć się dzisiaj, dlatego politycy są pod presją, by w ciągu najbliższych godzin uzgodnić ostateczne porozumienie. W opracowanym w nocy projekcie deklaracji końcowej jest mowa o pomocy dla krajów rozwijających się, ale nie ma wpisanych konkretnych liczb w sprawie redukcji emisji dwutlenku węgla.