Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Walka o stanowisko szefa Komisji Europejskiej

Walka o stanowisko szefa Komisji Europejskiej


08 kwiecień 2013
A A A
Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso jednoznacznie nie wykluczył swej ponownej kandydatury na stanowisko, które piastuje od 2004 roku. W gronie faworytów wymienia się m.in. DonaldaTuska i Martina Schultza.
Pytany podczas niedawnej wizyty w Austrii, o możliwość ponownego kandydowania, przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Durao Barroso powiedział, że jego mandat trwa do października 2014 roku, więc ma jeszcze czas na podjęcie decyzji. Zauważył jednocześnie, że w najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego, największe europejskie partie polityczne wskażą swoich kandydatów na następnego szefa Komisji, którzy będą twarzami kampanii wyborczej.  

Chcąc ubiegać się o kolejną kadencję Portugalczyk musiałby uzyskać poparcie swojej partii – Europejskiej Partii Ludowej. Mówi się jednak o potencjalnych konkurentach. W kuluarach często pada nazwisko unijnej komisarz sprawiedliwości, pochodzącej z Luksemburga Viviane Reding. Tymczasem ekspert think-tanku Centre for European Reform (CER), Hugo Brady ocenił, że „zdecydowanym faworytem” na stanowisko przewodniczącego Komisji Europejskiej jest polski premier Donald Tusk.

W artykule Brady’ego pada także nazwisko ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego jako potencjalnego następcę Catherine Ashton, szefowej unijnej dyplomacji. „Premier Polski Donald Tusk i jego elokwentny minister spraw zagranicznych Radek Sikorski są zdecydowanymi faworytami odpowiednio na stanowiska szefa KE i szefa dyplomacji, chociaż oczywiście oba nie mogłyby przypaść Polakom” - pisze Brady. Ekspert twierdzi, że premier Tusk mógłby liczyć na poparcie Niemiec, gdyż jego wybór na przewodniczącego miałby „scementować polityczny sojusz Berlina z Warszawą”. Dodaje także, że czas najwyższy, by wysokie stanowisko w Unii przypadło osobie z nowego kraju członkowskiego. Brady zastanawia się jednocześnie, czy Tusk „byłby wystarczająco silny, by stanąć na czele KE w trudnych czasach, oraz czy w ogóle chciałby starać się o nominację EPL na przewodniczącego KE”.

Zdaniem Brady’ego chęci kandydowania wyraża obecny szef Parlamentu Europejskiego Martin Schulz, który byłby kandydatem socjalistów. Możliwym kandydatem liberałów, zdaniem eksperta CER może być były premier Belgii, eurodeputowany Guy Verhofstadt.

Stojąca na czele dyplomacji Catherine Ashton ogłosiła, że nie będzie ubiegać się o reelekcję po najbliższych wyborach do Parlamentu Europejskiego. W kwestii wyboru nowego szefa unijnej dyplomacji Brady twierdzi, że Francja i Niemcy będą szukać kandydata, który swoją osobowością uczyni z Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych „ważniejszego dyplomatycznego gracza”. Ekspert wskazuje ministra Radosława Sikorskiego jako doskonałego kandydata, gdyż jak twierdzi krajobraz polityczny w Unii Europejskiej uległ zmianie: rola Francji się zmniejszyła, Niemcy stały się krajem dominującym, a Wielka Brytania znalazła się na marginesie UE. Tymczasem „Polska chce się prezentować jako „Francja Wschodu”, kraj ze zdrową i dużą gospodarką, uzupełnienie i ograniczenie wpływu Niemiec, a także niezależny, pragmatyczny przywódca nowych krajów członkowskich” - pisze Brady.

Ekspert zauważa także, że „Wielka Brytania najpewniej sprzeciwi się temu, by otwarty i ambitny Sikorski” stał się szefem unijnej dyplomacji. Powodem mogłoby być to, że mimo „brytyjskich korzeni” Sikorski „stał się orędownikiem integracji europejskiej”. Wśród innych potencjalnych kandydatów Brady wymienia szefa MSZ Szwecji Carla Bildta, szefowa MFW Christie Lagarde, Bułgarkę Kristalinę G¬¬eorgiewą oraz byłego ministra spraw zagranicznych Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera.¬

Ekspert think-tanku na koniec podkreśla jak trudne zadanie stoi przed przywódcami Unii. Liderzy UE muszą znaleźć bowiem kandydatów, którzy zapewnią równowagę polityczną i geograficzną w instytucjach, a do tego wykażą się otwartością na kwestie demokratycznej legitymizacji, równości płci i obawy, że UE powoli dzieli się na kraje strefy  euro i spoza niej.

Źródło: bbc.uk, cer.com, rp.pl, newsweek.pl