Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Polska Sprzeczne informacje na temat katastrofy smoleńskiej

Sprzeczne informacje na temat katastrofy smoleńskiej


16 wrzesień 2010
A A A
Premier Donald Tusk zapowiedział rozmowę z szefem BOR, na temat sprzecznych informacji pojawiających się w kontekście obecności funkcjonariuszy BOR w dniu katastrofy smoleńskiej. 

Wiadomości TVP ujawniły, że na lotnisku Siewiernyj w momencie katastrofy nie było oficerów BOR - podobnie zresztą jak trzy dni wcześniej podczas wizyty premiera i jego delegacji.

Tymczasem tuż po tragedii, szef Biura generał Marian Janicki przekonywał, że na prezydenta czekało dwóch jego ludzi. Według premiera właśnie te rozbieżności powinny zostać wyjaśnione. Donald Tusk podkreślił jednak, że nie chce brać na siebie wyjaśniania wszystkich okoliczności dramatu:"Wolę być tą osobą, która wyjaśnia, jest też przesłuchiwana przez prokuraturę, czy przez komisję, niż tą, która bierze na siebie proces wyjaśniania" - mówił Donald Tusk.

Premier zaznaczył, że jest grupa ludzi - takich jak Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz, która uważają go "za zbrodniarza w tej kwestii". " W związku z tym ważne jest chyba żebym umiał precyzyjnie i bardzo konsekwentnie wyjaśniać wszystkie okoliczności, a nie przesłuchiwać innych" - dodał Tusk.

Według telewizyjnych Wiadomości, oficerowie BOR dopiero pół godziny po katastrofie dojechali z Katynia na smoleńskie lotnisko.