Pjongjang zaatakował południowokoreańską wyspę
-
IAR
Rządy wielu państw wyraziły zaniepokojenie ostrzelaniem przez północnokoreańską armię wyspy, należącej do Korei Południowej. Zginęły dwie osoby. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych jest głęboko zaniepokojone wymianą ognia wokół południowokoreańskiej wyspy Yeonpyeong.
MSZ w wydanym oświadczeniu zaznacza, że analizuje napływające stamtąd informacje. Dodaje, że Polska jako członek Komisji Nadzorczej Państw Neutralnych, nadzorującej od 1953 roku zawieszenie broni między Koreą Północną i Południową, jest w stałym kontakcie z pozostałymi członkami Komisji - Szwecją i Szwajcarią. Polska żywi nadzieję - czytamy w oświadczeniu - iż obie strony unikną eskalacji napięcia, która mogłaby przerodzić się w kryzys stanowiący poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa w Azji Wschodniej i mieć negatywne skutki dla całego świata. Szefowa dyplomacji Unii Europejskiej potępiła atak Korei Północnej na południowokoreańską wyspę Yeonpyeong. "Wzywam Koreę Północną do powstrzymania się od kolejnych ataków i eskalacji konfliktu" - napisała w oświadczeniu Catherine Ashton. Szefowa unijnej dyplomacji podkreśliła, że Bruksela monitoruje sytuację. "Pokój i stabilność na Półwyspie Koreańskim jest gwarantem dla stabilności w regionie" - dodała Ashton.
Także minister spraw zagranicznych Rosji skrytykował atak. Siergiej Ławrow, który przebywa w Mińsku, wezwał do podjęcia działań w celu normalizacji stosunków. Oświadczył, że incydent zasługuje na potępienie. "Ci, którzy go inicjowali i doprowadzili do ostrzału południowokoreańskiej wyspy w rejonie tak zwanej północnej linii granicznej, biorą na siebie dużą odpowiedzialność" - powiedział Ławrow. Minister wezwał do niezwłocznego podjęcia działań służących uspokojeniu sytuacji i niedopuszczeniu do podobnych zdarzeń w przyszłości.


Sydney: terrorysta przetrzymywał zakładników w kawiarni, dwie osoby zginęły