Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa Kolejni imigranci z Afryki na włoskiej wyspie Lampedusa

Kolejni imigranci z Afryki na włoskiej wyspie Lampedusa


06 maj 2011
A A A

Prawie ośmiuset uchodźców z Afryki Północnej przypłynęło wczoraj i dziś w nocy na włoską Lampedusę. W sumie, w ostatnich kilku miesiącach przez niewielką wyspę na Morzu Śródziemnym przewinęło się ponad 30 tysięcy uchodźców. Teraz, do portu na Lampedusie dotarły cztery, stare rybackie łodzie, w dodatku przepełnione, a w nich zmęczeni i przestraszeni imigranci. „Boją się, nie chcą rozmawiać, nie wiedzą czy mogą nam zaufać. Wiem co to oznacza, sam pochodzę z Erytrei, też uciekałem z kraju kilka lat temu, też na przepełnionej łodzi, ale później, kiedy dotarłem do Europy poczułem ulgę” - wspomina w rozmowie z Polskim Radiem Tareke Brhani z organizacji „Ocal dzieci”.
Imigranci, którzy teraz przypłynęli na Lampedusę byli głodni i odwodnieni, część słaniała się na nogach. „Wielkim problemem jest brak wody i żywności na łodziach.. Imigranci, którzy decydują się na podróż, ryzykują życie” - mówi Barbara Molinario z ONZ-owskiego biura do spraw pomocy humanitarnej. Wczoraj na Lampedusę przypłynęli w większości mężczyźni, poza tym 40 kobiet i czworo dzieci - wszystkie informacje zbierał jeden z pracowników Czerwonego Krzyża. Imigranci zostali przewiezieni do specjalnego centrum na wyspie, tam wszyscy muszą być zidentyfikowani, co jest o tyle trudne, bo wielu uchodźców nie miało dokumentów. Później zostaną oni rozwiezieni do obozów dla uchodźców na terenie Włoch i to władze w Rzymie zdecydują co dalej.