Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Jan Engelgard: Cerkiew zamiast mauzoleum?


11 sierpień 2009
A A A
W okresie rządów Putina włożono wiele pracy w szerzenie kultu takich postaci, jak Mikołaj II, generał Denikin czy admirał Kołczak. Mimo takiego poparcia, jakie ma Putin – nigdy nie odważono się jednak na podjęcie decyzji o likwidacji mauzoleum Lenina.

Katolicka Agencja Informacyjna podała: „Zastąpienie mauzoleum Lenina na placu Czerwonym w Moskwie cerkwią pw. Nowych Rosyjskich Męczenników i Wyznawców zaproponował Związek Chorążych Kościoła Prawosławnego. Świątynia miałaby uczcić ofiary systemu komunistycznego.

Kierujący Związkiem Leonid Simonowicz-Nikszicz powiedział agencji Interfax, że „odrodzenie Rosji nie będzie możliwe, dopóki w sercu Moskwy – Trzeciego Rzymu stoi okultystyczne laboratorium dla zniszczenia woli i świadomości rosyjskiego ludu”. Jego zdaniem mauzoleum Lenina, które jest „główną światową świątynią szatana”, powinno być zniszczone, a „ciało przywódcy światowego proletariatu zabrane”. Następnie miejsce to powinno zostać poświęcone, by wznieść na nim prawosławną świątynię.

17 lipca Związek ogłosił konkurs na projekt cerkwi. Simonowicz-Nikszicz zasugerował, by była ona mniejszą kopią jekaterynburskiej cerkwi Na Krwi, wzniesionej w miejscu stracenia rodziny carskiej w 1918 r. – Wcześniej czy później Boża Opatrzność zniszczy świątynię szatana. W międzyczasie powinniśmy przygotować się do położenia kamienia węgielnego pod budowę fundamentów w końcu przebudzonej Rosji – oświadczył Simonowicz-Nikszicz.

Związek zamierza publikować projekt na swej stronie internetowej, aby poddać je ogólnonarodowej dyskusji”.

Tyle informacja.  „Problem” Lenina, a raczej tego co z niego zostało – jest wciąż w Rosji nie rozwiązany. Władze już kilka razy próbowały zlikwidować koszmarną pamiątkę w postaci stojącego w centrum Moskwy mauzoleum. Jednak opór społeczny, wspierany przez Komunistyczną Partię Federacji Rosyjskiej – był zawsze zbyt duży. W polityce historycznej Kremla Lenin nie odgrywa żadnej pozytywnej roli – jest wyraźnie w cieniu Stalina, którego oczywiście się nie czci, ale uważa za ważnego przywódcę państwa, zwycięzcę w 1945 roku. Lenin zaś, to dla elity kremlowskiej antyrosyjski kosmopolita, niemiecki agent, który „pozbawiał Rosję owoców zwycięstwa w I wojnie światowej” (cytat z filmy emitowanego w państwowej RTR Planeta).

W okresie rządów Putina włożono wiele pracy w szerzenie kultu takich postaci, jak Mikołaj II, gen. Anton Denikin czy admirał Aleksander Kołczak. Chodzi o stworzenie nowej świadomości historycznej, oderwanej od kultu ludzi z panteonu bolszewizmu. Okazuje się jednak, że jest to praca żmudna, bo mimo takiego poparcia, jakie ma Putin – nigdy nie odważono się na podjęcie decyzji o likwidacji mauzoleum Lenina. Ten moment zbliża się jednak nieuchronnie.

Portal Spraw Zagranicznych pełni rolę platformy swobodnej wymiany opinii - powyższy artykuł wyraża poglądy autora.

Artykuł ukazał się pierwotnie na łamach blogu Jana Engelgarda. Przedruk za zgodą autora.