Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Świat Ameryka Północna Wzrosły straty koncernu BP w związku z wyciekającą ropą w Zat. Meksykańskiej

Wzrosły straty koncernu BP w związku z wyciekającą ropą w Zat. Meksykańskiej


12 lipiec 2010
A A A

Straty koncernu BP z powodu zwiększającego się wycieku ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej wzrosły do 3,5 miliarda dolarów, czyli prawie dwóch miliardów 800 milionów euro. Tyle kosztuje między innymi usuwanie plam ropy, oczyszczanie zatoki oraz odszkodowania dla władz zanieczyszonych terenów.
Image
Plamy ropy na morzu w Zat. Meksykańskiej: źródło wikipedia commons
Koncern w oświadczeniu poinformował, że instalacja nowej kopuły, która ma zatamować wyciek surowca z uszkodzonej platformy wiertniczej, zaczęła się w sobotę i przebiega zgodnie z planem. Podano też, że do 10 lipca z wód zatoki udało się zebrać prawie 750 tysięcy baryłek ropy. Koncernowi zależy na tym, by móc dziennie zbierać od 60 do 80 tysięcy baryłek surowca.
Jak czytamy w oświadczeniu BP, w usuwanie skutków awarii zaangażowanych jest około 46 tysięcy osób, prawie 6,5 tysiąca jednostek pływających i dziesiątki śmigłowców.
Od kilku tygodni wyciekająca ropa była częściowo odsysana na powierzchnię dzięki specjalnej kopule. W sobotę firma BP zaczęła montować inną, sprawniejszą kopułę, by można było wyłapywać więcej lub nawet prawie całą rozlewającą się naftę.
Wymiana kopuły oznacza, że jeszcze przez kilka dni ropa będzie wyciekała w sposób niekontrolowany, ale BP twierdzi, że w ostatecznym rozrachunku operacja się opłaci. Całkowita likwidacja wycieku będzie możliwa dopiero po wywierceniu dwóch awaryjnych szybów w morskim dnie. Ma to nastąpić pod koniec lipca lub na początku sierpnia.