Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

Korea Północna uwolniła amerykańskiego misjonarza


06 luty 2010
A A A

Amerykański misjonarz, który pod koniec grudnia nielegalnie przedostał się do Korei Płn. został uwolniony.
Image28-letni Robert Park trafił do stolicy Chin, skąd jeszcze dziś ma udać się podróż powrotną do USA.

W Pekinie Park nie odpowiadał na pytania dziennikarzy zainteresowanych zarówno kulisami uwolnienia misjonarza, jak i powodami, dla których ponad miesiąc temu zdecydował się on przedostać do komunistycznej Korei.
 
W pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia misjonarz, który z pochodzenia jest Koreańczykiem, nielegalnie przekroczył granicę Chin z Koreą Północną na zamarzniętej rzece Tumen. Robert Park miał przy sobie listy, adresowane do despotycznego przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Ila. Apelował w nich o zamknięcie obozów pracy oraz poszanowanie praw człowieka w Korei Północnej. Według informacji przekazanych przez współpracowników misjonarza - Park zamierzał także nawrócić Kim Dzong Ila na chrześcijaństwo.

Północnokoreańskie władze przed uwolnieniem Parka podały, że mężczyzna wyraził „szczery żal" z powodu zaistniałej sytuacji. Decyzję Phenianu z zadowoleniem przyjęła amerykańska administracja. Według nieoficjalnych informacji, Waszyngton nie negocjował kwestii uwolnienia misjonarza. Północnokoreańskie władze prawdopodobnie potraktowały uwolnienie obywatela USA jako gest dobrej woli w momencie, kiedy negocjowane są warunki powrotu przedstawicieli Phenianu do stołu sześciostronnych negocjacji.