Gruzja/ Separatystyczne władze Abchazji zapowiedziały zamknięcie granicy
Jak zapowiedział de facto prezydent Abchazji Siergiej Bagapsz, we wtorek (1.07) granica separatystycznej republiki z Gruzją zostanie zamknięta. Powodem takiej decyzji są dwa wybuchy, o które Suchumi obwiniło Tbilisi.
„Walka z terroryzmem jest trudna dla każdego kraju, Abchazja nie jest wyjątkiem. Służby specjalne i milicja będą robić wszystko, by znaleźć winnych. (...) Takie działanie leży nie tylko w gestii organów WNP (…), powinno w nim uczestniczyć całe społeczeństwo, prości ludzie” – stwierdził Bagapsz. "Od jutra gruzińsko-abchaska granica zostanie zamknięta" – dodał.
Władze separatystycznej republiki podały, że w wyniku poniedziałkowych, 30 czerwca, wybuchów w stolicy – Suchumi – sześć osób jest rannych. Dzień wcześniej doszło do podobnej eksplozji w Gardze. O zamachy oskarżono władze gruzińskie, których celem, jak stwierdzono, było zakłócenie sezonu turystycznego. Drugie z miast leży blisko rosyjskiej granicy i jest częstym celem rosyjskich wycieczek.
„Chcieli nas spacyfikować wojną, (…) działaniami politycznymi, teraz chcą nas spacyfikować wybuchami, by destabilizować sytuację. Wiemy, skąd to wszystko idzie – z Gruzji. (…) Teraz postanowili zastosować najgorsze – akty terrorystyczne” – powiedział Bagapsz.
Tbilisi zaprzeczyło, jakoby miało jakiekolwiek związki z wybuchami. Zasugerowano, że incydenty mogły być wynikiem walk pomiędzy różnymi grupami przestępczymi działającymi na terytorium Abchazji. Drugą hipotezę postawił przewodniczący parlamentarnej komisji bezpieczeństwa i obrony Nika Rurua, którego zdaniem podstawowym celem było „sterroryzowanie lokalnej ludności”, by zwiększyć nastroje antygruzińskie.
Na podstawie: newsgeorgia.ru, civil.ge


Wspólna platforma dyskusyjna Ukrainy, Gruzji i Mołdawii