Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home

UE/ Czy Unia przyjmie ostateczny tekst Traktatu Reformującego?


17 październik 2007
A A A
Szef Komisji Europejskiej, Jose Manuel Durão Barroso, wyraził pewność co do osiągnięcia porozumienia w sprawie nowego traktatu unijnego podczas szczytu przywódców państw UE, 18-19 pażdziernika w Lizbonie.

- Wypracowaliśmy bardzo dobre porozumienie, najlepszą ofertę. Dlatego też apeluję do wszystkich rządów, aby uszanowały zobowiązania, które złożyły w czerwcu. Nie ma żadnego powodu, żadnych wymówek, by porozumienie to nie zostało zawarte – powiedział Barroso.

Jeżeli traktat zostanie przyjęty podczas szczytu, zastąpi on odrzucony w 2005 r. przez Francję i Holandię projekt unijnej konstytucji. Wiele krajów nie jest jednakże zadowolonych z proponowanych rozwiązań prawnych, do których należy m.in. zmniejszenie liczby członków Parlamentu Europejskiego z 785 do 750. Oznacza to mniej miejsc dla 17 z 27 państw członkowskich UE. Włosi, którzy stracą na tym najwięcej, bo aż 6 z 78 miejsc, obawiają się zachwiania mocnej pozycji ich kraju w PE. Jednakże premier Romano Prodi zapowiedział już, że nie zablokuje z tego powodu możliwości przyjęcia traktatu.

Kolejne kraje typowane na te, które mogą zniweczyć osiągnięcie porozumienia w sprawie traktatu to Polska i Wielka Brytania. Warszawa domaga się dołączenia do tekstu traktatu tzw. kompromisu z Ioanniny, pozwalającego mniejszej liczbie członków UE blokować unijne decyzje, natomiast Londyn - zwiększenia swojej roli w takich sferach jak polityka unijna czy też sądownictwo.

W ostatnich dniach ujawniły się również inne problemy, które staną się przedmiotem dyskusji podczas unijnego szczytu. Bułgaria żąda zapisywania euro w cyrylicy, zaś Austria narzuciła określoną liczby miejsc dla zagranicznych studentów na najlepszych uniwersytetach, co zostało uznane za nielegalne przez Komisję Europejską.

- Każdy wie, że koszty takiej blokady będą zbyt wysokie – tymi słowami skomentował plany uniemożliwienia porozumienia Barroso. Z kolei premier Portugalii, Jose Socrates nazwał wyzwaniem osiągnięcie piątkowego porozumienia.

- Przyjęcie tekstu Traktatu Reformującego oznacza, że Unia Europejska będzie w stanie nie tylko koncentrować swoje wysiłki na rozwiązywaniu kwestii, które dotyczą bezpośrednio jej obywateli, ale także będzie w stanie robić to sprawniej – napisał Socrates w liście do unijnych przywódców. Jeżeli traktat zostanie przyjęty w Lizbonie 19 października, państwa członkowskie podpiszą go jeszcze w grudniu br. Będą wówczas miały rok na jego ratyfikację, a jeżeli proces ten zakończy się sukcesem, unijny traktat wejdzie w życie 1 stycznia 2009 r.

 

Na podstawie: eubusiness.com, euobserver.com, forbes.com, iht.com