Portal Spraw Zagranicznych psz.pl




Portal Spraw Zagranicznych psz.pl

Serwis internetowy, z którego korzystasz, używa plików cookies. Są to pliki instalowane w urządzeniach końcowych osób korzystających z serwisu, w celu administrowania serwisem, poprawy jakości świadczonych usług w tym dostosowania treści serwisu do preferencji użytkownika, utrzymania sesji użytkownika oraz dla celów statystycznych i targetowania behawioralnego reklamy (dostosowania treści reklamy do Twoich indywidualnych potrzeb). Informujemy, że istnieje możliwość określenia przez użytkownika serwisu warunków przechowywania lub uzyskiwania dostępu do informacji zawartych w plikach cookies za pomocą ustawień przeglądarki lub konfiguracji usługi. Szczegółowe informacje na ten temat dostępne są u producenta przeglądarki, u dostawcy usługi dostępu do Internetu oraz w Polityce prywatności plików cookies

Akceptuję
Back Jesteś tutaj: Home Europa UE: Decyzja o „wojsku wspólnotowym”

UE: Decyzja o „wojsku wspólnotowym”


06 kwiecień 2004
A A A
Jak uzgodniono wczoraj na nieformalnym spotkaniu ministrów obrony UE-25, Unia Europejska będzie miała własne wojska szybkiego reagowania; łącznie 1500 żołnierzy gotowych do wykonania każdej operacji wojskowej. Ostateczne decyzje w tej sprawie mają zapaść 17 maja br., już na formalnym spotkaniu ministrów - czytamy w „Dzienniku Polskim”.

Tematem wczorajszego spotkania były szczegółowe zagadnienia dotyczące tworzenia „sił szybkiego reagowania”. Wspólne, unijne siły zbrojne miałyby być zdolne do działania w przeciągu 15 dni od chwili otrzymania rozkazu i zdolne do prowadzenia operacji w ciągu 30 dni, z możliwością przedłużenia ich misji do 3 miesięcy.

Pomysł sił zbrojnych UE - chociaż występuje też w tzw. konstytucji europejskiej - został formalnie ogłoszony w kwietniu 2003 r. przez przywódców Niemiec, Francji, Belgii i Luksemburga. Wówczas wywołało to sprzeciw Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, a także USA i NATO. W związku z tym ostatecznie (Bruksela, grudzień 2003 r.) zdecydowano się, że siły zbrojne będą na razie nieliczne i w żadnym razie nie będzie ich celem stanowienie konkurencji dla Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wojsko UE ma angażować się tam, gdzie nie będzie chciało tego zrobić NATO - czytamy w krakowskim dzienniku.